Osoby doświadczające extreme hunger często… ba! bardzo często uważają, że mają napady objadania się. Niekiedy, zwłaszcza patrząc na okres głodu ekstremalnego z perspektywy czasu, określają to „napadami objadania się koniecznymi dla zdrowia”. Z moich obserwacji wynika jednak, że w większości przypadków po prostu obawiają się przejścia z jednego zaburzenia odżywiania w drugie. Boją się, że anoreksja nie ustąpi, tylko przekształci się w kompulsywne objadanie się (BED).
Co na ten temat mówią chłodne fakty, oderwane od gorących obaw i emocji? Czy extreme hunger to są lub mogą być napady objadania się? Jeżeli tak – jak sobie pomóc i gdzie szukać wsparcia? Jeśli nie – co zrobić, aby przejść fazę głodu ekstremalnego maksymalnie łagodnie i uniknąć wpadnięcia w kompulsywne objadanie się? Zaraz wszystko Ci wytłumaczę, zapraszam!

Co to jest extreme hunger?
Extreme hunger to uczucie olbrzymiego głodu, który zdaje się nie mieć końca. Nic w tym dziwnego, jako że bardzo trudno go zaspokoić – niezależnie od ilości, jakości czy energetyczności produktów spożywczych, po które się sięga. Nie ustępuje nawet wtedy, kiedy żołądek jest wypchany po brzegi i fizycznie nie ma się siły dopchnąć choćby cukierka.
Głód ekstremalny, zwany też głodem pierwotnym, łączy się z food noise, czyli tzw. hałasem jedzeniowym. Osobie odczuwającej extreme hunger trudno skupić się na pracy, nauce czy odpoczynku, ponieważ wszystko, o czym myśli przez niemal całą dobę – nierzadko również w snach – to jedzenie. Ciało i umysł bez ustanku wysyłają sygnał: jedz, jedz, JEDZ!!!
Wbrew pozorom extreme hunger jest zjawiskiem korzystnym, a nawet pożądanym w procesie wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Pojawia się w trakcie rehabilitacji zdrowotnej u osób z anoreksją lub bulimią – przede wszystkim u tych, które utraciły znaczną część pierwotnej masy ciała lub tkanki tłuszczowej, stosowały restrykcje energetyczne lub jakościowe, dorobiły się niedoborów bądź nawet niedożywienia. Te same aspekty fizjologiczne wywołały extreme hunger u uczestników eksperymentu głodowego w Minnesocie, jest to zatem udokumentowane naukowo. U wszystkich wymienionych osób głód ekstremalny służy niejako zmuszeniu do jedzenia i jak najszybszej regeneracji organizmu, przywrócenia zdrowia i oczywiście zapobiegnięcia utracie życia.
Jeżeli masz ochotę pogłębić wiedzę na tematy poruszone powyżej, zachęcam Cię do przeczytania następujących artykułów:
- Czym jest extreme hunger (ekstremalny głód)? Brak uczucia sytości i ciągły głód – przyczyny w ED recovery
- Food noise – co to jest i jak go uciszyć?
- Minnesota Starvation Experiment (eksperyment głodowy w Minnesocie): skutki głodzenia się i tycie po anoreksji
Co to są napady objadania się?
Napady objadania się to zachowania związane z przyjmowaniem dużych ilości pożywienia we względnie krótkim czasie, połączone z poczuciem braku kontroli. Napady, zwane również epizodami objadania się, stanowią kryterium diagnostyczne przede wszystkim bulimii (bulimia nervosa, BN) i kompulsywnego objadania się (binge eating disorder, BED), a dalej anoreksji podtypu binge/purge oraz form atypowych wymienionych jednostek. Formy atypowe to bulimia o niskiej częstotliwości i/lub ograniczonym czasie trwania, kompulsywne objadanie się o niskiej częstotliwości i/lub ograniczonym czasie trwania i anoreksja atypowa. Formy te nie stanowią samodzielnych jednostek, tylko należą do grupy OSFED (Other Specified Feeding or Eating Disorders).
Napady objadania się są zdefiniowane w obu czołowych klasyfikacjach chorób: DSM (obecnie DSM-5) i ICD (aktualnie ICD-11). Charakteryzują je dwie współwystępujące cechy:
- Spożycie w określonym czasie (np. w ciągu 2 godzin) ilości jedzenia wyraźnie większej od takiej, jaką większość ludzi spożyłaby w podobnym czasie i w podobnych okolicznościach (DSM-5) lub spożycie w określonym czasie (np. w ciągu 2 godzin) ilości jedzenia wyraźnie większej od takiej, jaką dana osoba spożywa zazwyczaj, bądź też jedzenie w wyraźnie inny sposób niż zazwyczaj (ICD-11).
- Poczucie braku lub utraty kontroli nad jedzeniem, rozumiane np. jako brak możliwości przerwania jedzenia, brak kontroli nad tym, po jakie produkty się sięga czy też jak dużo się zjada (DSM-5, ICD-11).
Napady objadania się powodują stres i cierpienie. Często wywołują poczucie winy. Mogą wpływać zarówno na nastrój i samopoczucie, jak i na poczucie własnej wartości, sprawczości, pewności siebie, samoocenę. Fizjologicznie napady objadania się wywołują dyskomfort w układzie pokarmowym, a także prowadzą do nieprzyjemnych objawów przyspieszonego metabolizmu, takich jak uderzenia gorąca czy nadmierna potliwość po epizodach jedzenia.
Uwaga! Jeżeli któraś z tych myśli pojawia się w Twojej głowie, kliknij link i przeczytaj tekst:

Czy extreme hunger to napady objadania się?
Nie, nie masz się czego obawiać – extreme hunger to z całą pewnością nie jest to samo co napady objadania się. Głód ekstremalny jest tymczasowym, trwającym kilka dni, tygodni lub czasem miesięcy zwiększonym odczuwaniem głodu. Stanowi fazę przejściową podczas wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Extreme hunger pojawia się w celu przyspieszenia procesu regeneracji masy ciała i zdrowia, a kiedy spełni swoje zadanie i doprowadzi Cię do stanu, w którym organizm będzie mógł już odbudowywać się bez tego typu ekstremalnych pomocników, zniknie.
Warto też podkreślić, że wystąpienie extreme hunger stanowi objaw zdrowienia. Inaczej wygląda sprawa z napadami objadania się – one są objawem choroby i stanowią kryterium diagnostyczne m.in. bulimii i kompulsywnego objadania się.
Mam extreme hunger czy napady objadania się?
Extreme hunger pojawia się w trakcie wychodzenia z zaburzeń odżywiania, głównie anoreksji i bulimii. Doświadczają go osoby, u których doszło do znacznego spadku masy ciała lub tkanki tłuszczowej oraz niedożywienia na skutek dużych restrykcji żywieniowych. Co ważne: extreme hunger jest głodem. Może manifestować się fizjologicznie (np. burczeniem w brzuchu lub poczuciem osłabienia), psychicznie (np. ciągłym myśleniem o jedzeniu bądź obsesyjną potrzebą przeglądania zdjęć jedzenia, przepisów kulinarnych etc.) albo w sposób mieszany.
⭢ Jedzenie w reakcji na extreme hunger może oznaczać: jedzenie przez cały dzień, spożywanie posiłku co godzinę, jedzenie dużych ilości jedzenia, spożywanie kilku obiadów dziennie, jedzenie mimo poczucia przepełnienia żołądka, sięganie po nietypowe połączenia smakowe, preferowanie produktów wysokoenergetycznych (w tym wysokoprzetworzonych, np. słodyczy).
Napady objadania się zwykle są objawem choroby, np. zaburzeń odżywiania takich jak bulimia lub kompulsywne objadanie się. Charakteryzują się po pierwsze jedzeniem bardzo dużej ilości jedzenia – większej, niż zjadłyby inne osoby – w krótkim czasie, a po drugie poczuciem utraty kontroli. Napady objadania się mogą wynikać z głodu (częściej w bulimii niż w BED), jednak ważnym czynnikiem powstawania napadów objadania się są narastające napięcie i kumulujące się emocje, które powodują konieczność rozładowania ich właśnie poprzez niepohamowane jedzenie.
⭢ Jedzenie podczas napadów objadania się może oznaczać: jedzenie wszystkiego, co popadnie (łącznie z surowym makaronem i produktami wyciągniętymi z kosza na śmieci), rzucanie się na produkty spożywcze, które osobiście uważa się za złe, zakazane, niezdrowe, jedzenie w samotności z poczuciem wstydu, niemożność zaprzestania jedzenia nawet mimo poczucia obrzydzenia sobą, jedzenie bardzo dużych ilości jedzenia w krótkim czasie (a nie przez cały dzień!), jedzenie mimo braku głodu fizycznego i psychicznego.
Czy można mieć extreme hunger i napady objadania się jednocześnie?
Całkiem możliwe, że po przeczytaniu rozróżnienia extreme hunger i napadów objadania się stwierdziłaś: cholera, mam oba! Jeżeli tak, bardzo się cieszę, że trafiłaś na ten artykuł. To superważne, abyś zrozumiała, z czego bierze się Twoje poczucie, że masz zarówno extreme hunger, jak i napady objadania się.
Sytuacja A: Wychodzisz z anoreksji typu binge/purge lub bulimii, czyli takich zaburzeń odżywiania, w których występują napady objadania się. Ponieważ miałaś lub nadal masz zbyt niską masę ciała, jesteś niedożywiona albo stosowałaś duże restrykcje żywieniowe, podczas leczenia mógł pojawić się u Ciebie extreme hunger. Jeszcze nie nauczyłaś się panować nad napadami objadania, z którymi zmagałaś się w chorobie, więc nadal ich doświadczasz. Do tego doszedł głód ekstremalny, który kojarzy Ci się z napadami albo odpala w Tobie stare, znajome schematy napadów. To, czego teraz potrzebujesz, to wsparcie przy opracowaniu i zastosowaniu w praktyce dwóch osobnych strategii: jednej wobec napadów, a drugiej wobec głodu ekstremalnego. Napisz do mnie, pomogę Ci je stworzyć i wcielić w życie! 🙂
Sytuacja B: Wychodzisz z anoreksji typu restrykcyjnego lub innego, niesprecyzowanego typu zaburzeń odżywiania, w którym obecne były silne restrykcje. W trakcie chorowania albo nigdy nie doświadczyłaś napadów objadania się, albo doświadczyłaś ich tylko parę razy, albo sama nie jesteś pewna. Teraz jednak pojawił się extreme hunger, a Ty jesteś przerażona. Masz wrażenie, że – tutaj pozwolę sobie zacytować dziewczyny w sytuacji takiej jak Twoja – żresz jak świnia, jesteś łakoma, obżerasz się, jesteś uzależniona od cukru, słodyczy albo jedzenia. Bardzo się boisz, że zaczynają się u Ciebie napady objadania się. Czujesz, że to nienormalne i niezdrowe jeść tak dużo i tak często. Na szczęście mogę Cię uspokoić: to jest absolutnie normalne w Twojej sytuacji, a na dodatek korzystne zdrowotnie. Przeszłam to samo, wychodząc z anoreksji! To, czego teraz potrzebujesz, to pomoc we właściwym, zdrowym i łagodnym przeprowadzeniu Cię przez fazę extreme hunger. Mam wiedzę, praktykę i doświadczenie własne, więc jestem do tego odpowiednią osobą – odezwij się ❤
Extreme hunger a napady objadania się – podobieństwa
Extreme hunger i napady objadania się mogą mieć pewne punkty wspólne:
- zawsze: ogromna ochota na jedzenie lub ogromna potrzeba jedzenia,
- zawsze: możliwość i chęć/potrzeba spożywania bardzo dużych ilości jedzenia,
- zawsze: jedzenie lub potrzeba jedzenia nawet po tym, jak żołądek jest już wypełniony,
- często: preferowanie konkretnych produktów, zwłaszcza wysokoenergetycznych, wysokosmakowitych i wysokoprzetworzonych, np. słodyczy, przekąsek,
- często: zwiększony metabolizm, manifestujący się np. odczuwaniem gorąca, nadmiernym poceniem się,
- często: cierpienie, dyskomfort psychiczny, przykre emocje, obniżone poczucie własnej wartości i sprawczości, obniżona samoocena, wyrzuty sumienia,
- często: dolegliwości trawienne związane z przyjmowaniem dużej ilości pożywienia,
- czasem: spożywanie zróżnicowanych i niepasujących do siebie pokarmów, np. kotletów, ogórków kiszonych, lodów truskawkowych, paluszków i czekolady,
- czasem: związek z faktycznym głodem fizycznym (extreme hunger zawsze, bo to po prostu jest głód, ale napady objadania się tylko w niektórych przypadkach).

Extreme hunger a napady objadania się – różnice
Poniżej znajdziesz tabelę prezentującą różnice pomiędzy extreme hunger a napadami objadania się. Zauważ, jak wiele jest tych różnic. To z kolei oznacza, iż głód ekstremalny i napady objadania się nie są i nie mogą być tym samym.
| Extreme hunger | Napady objadania się | |
|---|---|---|
| Co to jest? | poczucie (głód) | działanie (jedzenie napadowe) |
| U kogo się pojawia | osoby wychodzące z anoreksji, bulimii, znacznej niedowagi i niedożywienia | osoby z bulimią, kompulsywnym objadaniem się, anoreksją binge/purge, atypowymi formami zaburzeń odżywiania (OSFED) |
| Co wywołuje | głód (fizyczny, psychiczny) | napięcie, emocje, restrykcje psychiczne, głód (fizyczny, psychiczny) |
| Udział głodu | zawsze | może być, ale nie musi |
| Udział napięcia i emocji | może być, ale nie musi | zawsze |
| Jedzenie częste lub cały czas | tak | nie |
| Obecność food noise | ciągła | przed napadem |
| Bardzo duże ilości jedzenia | w całej fazie extreme hunger | podczas napadu |
| Jedzenie rzeczy nieodpowiednich (np. surowego makaronu, resztek ze śmieci) | w dobrze zaopiekowanym nie występuje | może występować |
| Poczucie braku kontroli | może być, ale nie musi | zawsze |
| Wyrzuty sumienia | mogą być, ale nie muszą | zawsze |
| Objaw choroby | nie | tak |
| Objaw zdrowienia | tak | nie |
| Korzyść dla zdrowia | tak | nie |
| Kryterium diagnostyczne ED | nie | tak |
| Oficjalny termin medyczny | nie | tak |
| Jak się pozbyć | reagowanie na głód jedzeniem, odbudowanie masy ciała, odżywienie organizmu | wyjście z zaburzenia odżywiania powodującego napady objadania się |
Co zrobić, aby extreme hunger nie doprowadził do napadów objadania się?
Nie jest możliwe, aby extreme hunger sam z siebie doprowadził do napadów objadania się, a tym bardziej kompulsywnego objadania się lub bulimii. Może się jednak tak zdarzyć, jeśli zamiast słuchać głodu ekstremalnego i dawać ciału to, czego potrzebuje – jedzenia! – będziesz powstrzymywała się od posiłków, celowo niedojadała, zagłuszała głód kawą lub papierosami, przeciągała porę posiłku, byle zjeść jak najpóźniej etc. Faza extreme hunger wymaga racjonalnego i wspierającego podejścia, a jej przebieg – m.in. czas trwania czy nasilenie dolegliwości – zależy od Twoich decyzji, wyborów i zachowań.
Poniżej zaprezentowałam pięć prostych wskazówek, które pomogą Ci przejść przez etap głodu ekstremalnego jak najłagodniej.
Jedz często i regularnie
Podczas wychodzenia z zaburzeń odżywiania, a już szczególnie w fazie extreme hunger, superważne jest regularne spożywanie posiłków. Trzy godziny przerwy pomiędzy posiłkami to wystarczająco długo. Nie zalecam dłuższych przerw, ponieważ kiedy odczuwa się ogromny i niekończący się głód, każda minuta bez jedzenia dłuży się i sprawia wrażenie godziny. Natomiast jeżeli trzy godziny to dla Ciebie za dużo, żaden problem – możesz jeść częściej. Na zdrowie!
Zadbaj o odżywczą podstawę każdego posiłku
Extreme hunger jest fizjologiczną odpowiedzią na wyniszczenie organizmu długotrwałym głodowaniem. Pojawia się ze względu na niedożywienie i skrajnie niską masę ciała. Z tych powodów ważne jest nie tylko nakarmienie organizmu, ale także odżywienie go. Możesz to osiągnąć poprzez dobrze zbilansowaną podstawę posiłków. Zadbaj o to, aby każdy Twój posiłek zawierał białko, węglowodany (które prawdopodobnie ograniczałaś) i tłuszcz (którego na bank unikałaś, bo do tego zazwyczaj zmuszają nas zaburzenia odżywiania). Szczególnie tłuszcz! Koniecznie uwzględnij w menu produkty odzwierzęce, w tym podroby (np. wątróbkę), nabiał (półtłusty lub pełnotłusty), masło, jajka.
Czego za to nie powinny zawierać teraz Twoje posiłki? Dużej ilości warzyw i owoców, pieczarek, innych produktów o niskiej gęstości energetycznej. Nie ma teraz mowy o zapychaniu się produktami niskokalorycznymi, a tym bardziej dietetycznymi. Jestem przekonana, że w Twojej szafce lub na półce w lodówce znajduje się ogrom produktów light, zero, fit, keto, protein etc. Nie są one dla Ciebie dobre – ani odżywczo, ani psychologicznie. Zwłaszcza psychologicznie! Czego uczysz swój mózg, spożywając je? Że jesteś na diecie? Że musisz ograniczać cukier, tłuszcz lub kalorie? Powiedz mi, jak to się ma do Twojego pragnienia wyjścia z zaburzeń odżywiania?
Jedz słodycze – nawet w każdym posiłku, jeśli lubisz!
Nie zabraniaj sobie słodyczy – ani w fazie extreme hunger, ani w ogóle podczas wychodzenia z zaburzeń odżywiania. To jest dobry… ba! najlepszy moment na stawianie czoła strachowi przed jedzeniem, które etykietowałaś jako złe, zakazane, niezdrowe etc. Ponownie jestem przekonana, że ogrom Twoich fear food to właśnie słodycze. Zupełnie ich unikając lub nawet ograniczając spożycie, będziesz zawsze miała w głowie strach i krzywdzące, niewspierające zasady, np. wolno mi zjeść czekoladę, ale nie więcej niż x kostek. Przykro mi, ale strach przed jedzeniem, słodyczami, tłuszczem etc. nie znika sam. Nawet jeśli zregenerujesz masę ciała, nawet jeśli odzyskasz miesiączkę, nawet jeśli poprawisz wszystkie wyniki badań, ten strach będzie nadal obecny w Twojej głowie – aż do momentu, w którym mu się postawisz.
Ale to nie wszystko. Czytasz ten artykuł, bo interesuje Cię potencjalny związek extreme hunger z napadami objadania się. Powinnaś zatem wiedzieć, że napady objadania się występują m.in. na tle restrykcji psychicznych. U osób, które mają w głowie ogrom zakazów i nakazów dotyczących jedzenia, pojawia się wzrost napięcia na skutek niemożności sprostania owym zakazom i nakazom, które są zbyt restrykcyjne i których dana osoba wcale nie chce stosować – po prostu ma przekonanie, że musi ich przestrzegać, inaczej np. będzie gruba, będzie żarła jak świnia, będzie niczego niewarta etc. Kiedy taka osoba nie może już wytrzymać ciągłych ograniczeń i wypełniającego ją napięcia, pęka i doświadcza napadu, który tymczasowo pozwala rozładować emocje, dać upust prawdziwemu ja, stłamszonemu zaburzeniami odżywiania.
Okej, to jak zrobić to dobrze? Jeżeli lubisz słodycze, słone przekąski albo cokolwiek innego, co tak naprawdę chciałabyś jeść, a czego zabraniają Ci zaburzenia odżywiania, odważnie dodawaj to do każdego posiłku. Tak, dobrze przeczytałaś – do każdego. W poprzednim punkcie napisałam o odżywczej bazie posiłku. Dzięki niej walory odżywcze masz już ogarnięte. Wszystko nadprogramowe możesz wykorzystać na oswajanie fear food i odkręcanie reguł dietetycznych w głowie.

Bądź z siebie dumna… albo przynajmniej nie bądź dla siebie surowa
Nie od dziś wiadomo, że nastawienie psychiczne ma przeogromny wpływ na rezultat. Weźmy przykład pierwszy z brzegu: placebo. Chociaż jako substancja nie ma absolutnie żadnych wartości leczniczych, powoduje, iż uczestnicy badań naukowych deklarują, że czują się lepiej. Mało tego, nawet doświadczają mierzalnej poprawy wyników zdrowotnych! I właśnie dlatego szalenie istotne jest, abyś myślała o fazie extreme hunger i w ogóle o procesie wychodzenia z zaburzeń odżywiania na tyle pozytywnie, na ile zdołasz.
Głód ekstremalny jest trudnym doświadczeniem. Jest cholernie głupim, beznadziejnym i okropnym doświadczeniem – zgadzam się z Tobą. Do dziś pamiętam, jak się wtedy czułam. Tyle że ten głód jest po coś. Faza extreme hunger pozwala Ci odzyskać zdrowie, życie, siłę, energię, miesiączkę, gęstość kości i masę innych rzeczy, które straciłaś przez zaburzenia odżywiania. To całkiem niezłe powody, aby docenić głód ekstremalny, nawet jeśli się go nie cierpi i chce się mieć go jak najszybciej za sobą.
Jeżeli potrafisz, bądź z siebie dumna – każdy zjedzony posiłek, każde zmierzenie się z fear food i każde uszanowanie głodu to Twój osobisty, opłacony ciężką pracą sukces. Jeśli nie potrafisz na razie czuć dumy, przynajmniej nie bądź dla siebie surowa. Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia ani pretensji do siebie o to, że jesz dużo, często czy że sięgasz po słodycze. To nie słabość, tylko Twoja siła. Kiedy słuchasz głosu siebie i zdrowia, wykazujesz się siłą w walce z zaburzeniami odżywiania. Pamiętaj też, że jedzenie to jest właśnie to, czego teraz potrzebujesz – w dużej ilości! – co Cię leczy i co pozwala Ci zbudować wizję przyszłości wolnej od ED.
Sięgnij po wsparcie specjalisty
W przeciwieństwie do przedstawicieli głównego nurtu leczenia zaburzeń odżywiania uważam, że jak najbardziej da się samodzielnie zarówno przejść fazę extreme hunger, jak i wyjść z zaburzeń odżywiania. Wiem jednak – i to samo wynika z badań – że jest to bardzo trudne i zdarza się ekstremalnie rzadko. Samodzielne recovery wymaga całościowego zagłębienia się w proces, w tym słuchania treści wspierających przez wiele godzin dziennie każdego dnia przez kilka miesięcy, rok lub nawet dłużej. Podczas takiego procesu musisz samodzielnie szukać odpowiedzi na dręczące Cię pytania oraz sprawdzać bezpieczeństwo i skuteczność różnych decyzji, aby sobie nie zaszkodzić. W samodzielnym recovery na pewno czekają Cię błędy i pomyłki. Jednak moim zdaniem najgorsze jest wysokie ryzyko wycofania się lub utknięcia w pseudo-recovery.
Nie piszę tego, aby Cię zniechęcić ani wystraszyć. Jeżeli jesteś pewna, że samodzielne wychodzenie z zaburzeń odżywiania to właściwa droga dla Ciebie – super, bardzo Ci kibicuję ❤ Dla Ciebie i innych osób takich jak Ty piszę darmowe treści na blogu. Wiem, jak sama bardzo ich potrzebowałam, kiedy byłam na Twoim miejscu. Niestety wówczas nie znalazłam niczego podobnego w polskiej sferze wychodzenia z zaburzeń odżywiania.
Jeżeli jednak czujesz, że brakuje Ci wiedzy, masz bardzo wiele pytań, chcesz być w procesie dopasowanym do Twojej indywidualnej sytuacji zdrowotnej i popełnić jak najmniej błędów, a do tego mieć u boku osobę, która przeszła to samo co Ty i która może podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem, odezwij się do mnie. Jako psychodietetyczka mam wiedzę o zaburzeniach odżywiania i różnych metodach wychodzenia z nich, a jako osoba po piętnastu latach anoreksji łączę tę wiedzę z praktyką. Dzięki własnej historii wiem, co naprawdę działa, a co tylko brzmi korzystnie.
Przeczytaj o pomocy w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania, której udzielam, oraz o procesie psychodietetycznym, który prowadzę. Jeżeli przed umówieniem pierwszej konsultacji masz do mnie jakiekolwiek pytania, np. o to, czy jestem w stanie pomóc akurat Tobie, wyślij mi wiadomość – odpiszę możliwie szybko. Dużo zdrowia! ❤
