Food noise – co to jest i jak go uciszyć?

Food noise to termin odmieniany w ostatnich latach przez wszystkie przypadki. Spopularyzowany został w kontekście leczenia otyłości, szczególnie z wykorzystaniem leków GLP-1. Nic zatem dziwnego, że food noise pojawia się obecnie przede wszystkim – a w mediach głównego nurtu prawdopodobnie wyłącznie – w świetle problemów, z jakimi borykają się osoby z otyłością.

Tyle że food noise nie jest zarezerwowany dla osób mierzących się z otyłością. To zjawisko, które nie pojawiło się wczoraj. Doświadczanie food noise zgłaszali już uczestnicy słynnego eksperymentu głodowego w Minnesocie, prowadzonego w latach 1944-1945, czyli na długie lata przed epidemią otyłości. I dlatego zagadnieniu postanowiłam się przyjrzeć również ja – analizując kontekst szerszy względem food noise występującego w otyłości.

Food noise - szum jedzeniowy, hałas jedzeniowy

Co to food noise?

W większości prac naukowych i publicystycznych food noise definiowany jest jako ciągłe, nieustające myślenie o jedzeniu, mające charakter natrętny, uporczywy, wręcz obsesyjny. W pracy Food noise: definition, measurement, and future research directions autorstwa Emily J. Dhurandhar i innych [darmowy dostęp: PubMed Central] przyrównano go do ruminacji, czyli ciągłych bądź nawracających, natrętnych, trudnych do zatrzymania myśli.

W kontekście otyłości food noise bywa definiowany jako ciągłe, obsesyjne myślenie o jedzeniu bez faktycznego głodu fizycznego. Mam co do tego poważne zastrzeżenia. Po pierwsze otyłość absolutnie nie wyklucza niedożywienia, to zaś może powodować głód. Ba! otyłość i niedożywienie wręcz często idą w parze. Po drugie głód fizyczny manifestuje się nie tylko burczeniem czy ściskiem w żołądku, ale także znacznie subtelniejszymi i mniej oczywistymi sygnałami, takimi jak właśnie ciągłe myślenie o jedzeniu. Tego typu oznaki głodu bardzo często spotykane są u osób z zaburzeniami odżywiania, u których – niestety lub stety – food noise jest na porządku dziennym.

Za najbliższą uniwersalnemu wykorzystaniu – a więc i w otyłości, i w każdym innym przypadku – uważam taką definicję food noise, zgodnie z którą jest to ciągłe, obsesyjne myślenie o jedzeniu bez konieczności występowania głodu fizycznego, inaczej: ciągłe, obsesyjne myślenie o jedzeniu niezależnie od występowania głodu fizycznego. I to jest dla mnie klucz do zrozumienia food noise w całej jego złożoności. W praktyce bowiem szum jedzeniowy może występować i z powodu głodu, i z innych przyczyn, np. psychologicznych lub emocjonalnych. Natomiast dobrym kierunkiem na przyszłość byłoby podzielenie food noise na rodzaje lub nadanie jednemu z nich inną nazwę, tak aby nie myliły się i aby było wiadomo, o jakim zjawisku dana osoba mówi.

Ostatecznie nie istnieje jedna definicja food noise, ponieważ nie jest to termin oficjalny ani medyczny i – przynajmniej póki co – nie stanowi kryterium diagnostycznego żadnej choroby ani zaburzenia. W dyskusjach na polskim gruncie food noise pojawia się czasem jako szum jedzeniowy bądź hałas jedzeniowy, natomiast najczęściej stosuje się nazwę oryginalną, czyli po prostu food noise.

Food noise nie jest objawem uzależnienia od cukru, słodyczy ani jedzenia. Nie stanowi dowodu na łakomstwo, obżarstwo ani na to, że jesteś słaba, niezmotywowana, pozbawiona silnej woli. Food noise jest sygnałem realnych trudności fizjologicznych i/lub psychologicznych, z którymi się zmagasz i które da się przezwyciężyć.

Food noise – objawy typowe

Poniżej przedstawiłam typowe objawy food noise. Co ważne, mogą one wszystkie współwystępować, ale nie muszą – być może rozpoznasz u siebie tylko część. Wszystko dlatego, że choć food noise jako zjawisko ma pewne cechy podstawowe i konieczne, to jednak w praktyce u każdej osoby może manifestować się nieco inaczej.

  • Ciągłe myślenie o jedzeniu, w tym o spożywaniu, kupowaniu, przyrządzaniu etc.
  • Ciągłe zastanawianie się, co dzisiaj zjem.
  • Ciągłe planowanie, co zjem dzisiaj, jutro, w przyszłym tygodniu etc.
  • Planowanie kolejnego posiłku już w trakcie jedzenia poprzedniego lub tuż po zjedzeniu go.
  • Ciągłe zastanawianie się, co jeszcze mogę zjeść, a czego już nie mogę.
  • Ciągłe zastanawianie się, o której będzie kolejny posiłek.
  • Uporczywe odliczanie czasu do kolejnego posiłku i sprawdzanie, czy to już.
  • Obsesyjne krążenie wokół kuchni, lodówki, barku, spiżarki.
  • Nadmierne reagowanie na jedzenie w otoczeniu: dostrzeganie wszędzie osób jedzących i reklam jedzenia, wyczuwanie zapachów z mijanych restauracji i cukierni, poczucie przebodźcowania w sklepie spożywczym etc.
  • Natrętne przeliczanie kalorii, nawet tych już przeliczonych.
  • Uporczywe zastanawianie się, co zjem na mieście, nawet jeśli podjęłam już decyzję.
  • Obsesyjne wykonywanie w głowie listy rzeczy do wykonania przed posiłkiem.
  • Ciągłe oglądanie na Instagramie, TikToku lub YouTubie treści związanych z jedzeniem, w tym kulinarnych, dietetycznych, żywieniowych, zakupowych.
  • Obsesyjne analizowanie swoich wyborów żywieniowych: przeszłych, obecnych, przyszłych.
  • Fantazjowanie na temat jedzenia.
  • Doświadczanie snów o jedzeniu.
  • Niemożność prowadzenia rozmowy, oglądania filmu czy pracowania w skupieniu przez natrętne, nawracające myśli o jedzeniu.
  • Chęć rozmawiania tylko lub głównie o jedzeniu.
  • Chęć zajmowania się tylko lub głównie jedzeniem, np. przygotowywaniem posiłków lub przeglądaniem przepisów, i to nawet takich, których nie zamierza się wykorzystać.

Charakterystyczny dla wszystkich objawów food noise jest ciągły, nieustający lub nawracający, uporczywy, obsesyjny charakter. Absolutnie każda osoba od czasu do czasu planuje posiłki, myśli o jedzeniu, nawet jeśli nie jest głodna, albo scrolluje dietetyczne tiktoki, kiedy jej się nudzi. Natomiast tylko u osób doświadczających food noise wszystkie te aktywności zajmują całą głowę i sprawiają poważny, zaburzający funkcjonowanie w codzienności dyskomfort, ponieważ nie pozwalają swobodnie myśleć o niczym innym. Osoba mająca food noise może pracować, uczyć się czy odpoczywać z książką, niemniej zawsze w tle towarzyszą jej nachalne, niechciane myśli o jedzeniu.

Myśli o jedzeniu ⭢ każdy człowiek

Ruminacje na temat jedzenia ⭢ tylko osoby doświadczające food noise

Food noise – objawy nieoczywiste

Warto też mieć na uwadze mniej oczywiste, a wręcz nieoczywiste objawy food noise. Ciągłe myśli o jedzeniu mogą występować jako:

  • ciągłe myślenie o tym, że nie jesteś głodna – zdrowy człowiek, który nie doświadcza food noise, w przypadku braku głodu nie myśli o tym, że nie jest głodny. Analogicznie Ty nie myślisz obsesyjnie o tym, że nie chce Ci się pić, sikać czy spać. Nieustające myśli krążące wokół braku głodu są zatem jasnym sygnałem food noise,
  • ciągłe myślenie o tym, że nie chcesz jeść – jak wyżej,
  • ciągłe czytanie, słuchanie i/lub oglądanie treści edukacyjnych o jedzeniu – chociaż są w życiu sytuacje, w których wzmożone przyswajanie treści na temat żywienia, w tym edukacyjnych, jest normalne i pożądane, przedkładanie tego typu treści ponad wszystko inne powinno wzbudzić czujność. Czerwona lampka zapala się zwłaszcza przy obsesyjnym wybieraniu treści poświęconych jedzeniu. Jeżeli odczuwasz silny dyskomfort na myśl o robieniu czegoś innego, niemającego związku z jedzeniem, możesz doświadczać food noise,
  • ciągłe czytanie, słuchanie i/lub oglądanie treści fitness – osoby na redukcji masy ciała, a także osoby mające zaburzone relacje z jedzeniem lub zaburzenia odżywiania często przywiązują nadmierną wagę do wyglądu ciała, sylwetki, proporcji, liczby na wadze, ilości tkanki tłuszczowej etc. W efekcie ich food noise może przybierać formę ciągłego myślenia nie tylko o jedzeniu, ale także o ciele oraz aktywności fizycznej. Natrętne myśli o jedzeniu mogą łączyć się z natrętnymi myślami o ruchu, np. współtworząc zachowania warunkowe typu: jeżeli wykonam trening ⭢ to będę mogła spożyć posiłek.

Food noise – test, kwestionariusz

Do rozpoznawania food noise można wykorzystywać różne narzędzia: testy, skale, kwestionariusze. W pracy Development and validation of the Food Noise Questionnaire autorstwa Hanim E. Diktas i innych [darmowy dostęp: Wiley Online Library] zaproponowano tytułowy kwestionariusz the Food Noise Questionnaire (FNQ). Jest to test skupiony stricte na szumie jedzeniowym.

Natomiast w innych pracach badawczych pojawiają się propozycje częściowego wykorzystania narzędzi stosowanych w diagnozowaniu problemów związanych z zaburzeniami odżywiania. Takimi narzędziami są m.in. the Preoccupation with Food Scale, the General Food Craving Questionnaire, the Eating Attitudes Test. Warto jednak pamiętać, że akurat te testy nie powstały do mierzenia food noise, więc nie odpowiadają jego charakterystyce w pełni.

Skąd się bierze food noise? – przyczyny

Z perspektywy biologicznej food noise może być mechanizmem adaptacyjnym, wykształconym w toku ewolucji. Dawno temu, kiedy okresy nieurodzaju i głodowania były czymś normalnym i spodziewanym, food noise mógł być cenną, niskokosztową wskazówką, że organizmowi czegoś brakuje: energii ogółem, makroskładników, mikroskładników.

Zgaduję jednak, że nie o taką odpowiedź Ci chodzi, gdy pytasz o powód występowania food noise właśnie u Ciebie. Przyjrzyjmy się zatem praktycznym, bezpośrednim przyczynom food noise u współczesnych ludzi.

  1. Odchudzanie – przede wszystkim ujemny bilans kaloryczny
  2. Niezamierzona utrata wagi – związana z pozostawaniem w niecelowym deficycie kalorycznym
  3. Długotrwałe bycie na diecie – zarówno faktyczne (realne restrykcje żywieniowe), jak i mentalne (zakazy i nakazy w głowie)
  4. Restrykcje żywieniowe – kaloryczne, ilościowe, objętościowe, jakościowe, rodzajowe, godzinowe, warunkowe, różne inne
  5. Dieta eliminacyjna – niekoniecznie odchudzająca, bo np. również wprowadzona w celu poprawy zdrowia
  6. Dieta niedoborowa – źle zbilansowana, znaleziona w internecie, niedopasowana konkretnie do Ciebie
  7. Źle rozplanowane posiłki – zbyt duże przerwy między posiłkami, zbyt mała liczba posiłków, spożywanie zbyt małej ilości jedzenia w pierwszej połowie dnia, celowe restrykcje lub nawet głodzenie się rano, a potem objadanie się wieczorem, uparte prowadzenie niedopasowanego do siebie postu przerywanego
  8. Źle zbilansowane posiłki – nawet jeśli ogółem rozkład makroskładników w dziennym bilansie się zgadza, poszczególne posiłki mogą być nieprawidłowo zbilansowane, np. ubogie w białko, tłuszcz czy błonnik
  9. Wybieranie głównie niewspierających produktów żywieniowych – mało odżywczych, wysokoprzetworzonych, bogatych w sztuczne dodatki, prowadzących do niedoborów i niedożywienia
  10. Spożywanie dużej ilości produktów dietetycznych – zero, light, keto, bez cukru, bez tłuszczu, proteinowych (!!!)
  11. Zbyt restrykcyjne zasady dietetyczne – wprowadzenie reżimu żywieniowego
  12. Zbyt sztywne zasady dietetyczne – brak elastyczności, uwzględnienia wyjątkowych sytuacji i dopasowania sposobu odżywiania do realnego życia
  13. Mentalność dietetyczna – w tym przekonanie, że nie mogę jeść więcej niż x, nie mogę ważyć więcej niż y, powinnam być na diecie z, nie wolno mi robić tego czy tamtego
  14. Zaburzona relacja z jedzeniem – m.in. ignorowanie sygnałów głodu i sytości, stanu zdrowia, samopoczucia, jakości życia, niezważanie na emocje, napięcie, stres
  15. Zaburzenia odżywiania – restrykcje zagrażające życiu i zdrowiu, kompensacje w postaci wymiotowania, przeczyszczania się, aktywności fizycznej, kompulsywne objadanie się
  16. Błędne koła – odchudzania się, restrykcji-objadania się, restrykcji-objadania się-kompensowania etc.
  17. Powstrzymywanie się od jedzenia słodyczy – lub innych produktów, które się lubi i które w rzeczywistości chce się jeść
  18. Niewspierające reakcje na głód – zapijanie go kawą, mocną herbatą, żucie gumy, palenie papierosów
  19. Chaotyczny styl jedzenia – zapominanie o jedzeniu, jedzenie w biegu, pośpiechu, na stojąco
  20. Brak dbałości o higienę spożywania posiłków – jedzenie podczas oglądania telewizji lub korzystania z laptopa/smartfona, w miejscach innych niż przy stole, prosto z opakowań, jednorazowymi sztućcami etc.
  21. Przekonanie, że jesteś uzależniona – od cukru, słodyczy, jedzenia etc.
  22. Przekonanie, że masz obsesję na punkcie jedzenia – również przekonanie o słabej woli, beznadziejności etc.
  23. Przekonanie, że jak zaczniesz jeść, to popłyniesz – czyli przekonanie o braku kontroli nad jedzeniem, np. rodzajem lub ilością
  24. Nadawanie jedzeniu etykiet moralnych – dzielenie produktów na dobre i złe, właściwe i niewłaściwe, dopuszczalne i zakazane etc.
  25. Zaburzenia hormonalne – m.in. leptyny, greliny, kortyzolu, gospodarki glukozowo-insulinowej, hormonów tarczycy i płciowych
  26. Problemy emocjonalne – i regulowanie ich jedzeniem lub niejedzeniem
  27. Trudności psychiczne – zajadanie stresu, napięcia, zmian i decyzji, wyzwań życiowych, albo odwrotnie: głodzenie się, gdy nastają różnego rodzaju przeszkody

Powyższe przyczyny food noise można podzielić na kategorie takie jak:

  1. Food noise wywołany deprywacją żywieniową: zamierzoną lub nie.
  2. Food noise wywołany napięciem psychicznym i/lub emocjonalnym: nakazami, zakazami, przekonaniami.
  3. Food noise spowodowany regulacją napięcia i emocji poprzez jedzenie, bez obecności mentalności dietetycznej.
  4. Food noise spowodowany dysregulacją hormonalną i/lub chorobami fizjologicznymi.

Masa ciała absolutnie nie jest wyznacznikiem pojawienia się food noise. Ciągłego myślenia o jedzeniu można doświadczyć przy dowolnej wadze i BMI. Food noise pojawia się przede wszystkim w kontekstach dietetycznych, dlatego zgłaszają go osoby stosujące różne diety, redukujące masę ciała, a także mające niedowagę, otyłość, niedożywienie. Food noise zdaje się mieć związek z dysregulacją hormonalną oraz trudnościami psychologicznymi.

Food noise – konsekwencje

Zacznę od… pozytywnych konsekwencji food noise, jako iż jest ich znacznie mniej niż negatywnych. Precyzyjnie: ta lista obejmuje jeden punkt. Zgodnie z biologiczną funkcją food noise – podobnie do extreme hunger (głodu ekstremalnego) – stanowi cenny środek perswazji do przyjmowania pokarmu przez osoby, którym brakuje energii z pożywienia. W idealnym świecie osoba głodująca doświadcza food noise, odpowiada na niego poprzez zwiększenie spożycia kalorii i w efekcie ciągłe myśli o jedzeniu znikają, bo nie są dłużej potrzebne.

Niestety mimo teoretycznej korzyści, jaką niesie food noise, w praktyce często traktowany jest jako wróg i ignorowany. Dzieje się tak zarówno w zaburzeniach odżywiania, jak i w zaburzonej relacji z jedzeniem, gdzie osoby celowo utrzymują zbyt duży deficyt kaloryczny, zbyt restrykcyjną dietę eliminacyjną czy też zbyt niską masę ciała.

Okej, to pozytywy mamy z głowy. Jakie są negatywne konsekwencje food noise?

  • Zaburzona relacja z jedzeniem, zaburzenia odżywiania – warto pamiętać, że zależność może być dwukierunkowa: zarówno złe relacje z jedzeniem mogły spowodować food noise, jak i to food noise mógł doprowadzić do pogorszenia relacji z jedzeniem.
  • Utknięcie w błędnych kołach i cyklach – restrykcji i objadania się, ciągłego odchudzania się; tutaj także zależność może być dwukierunkowa.
  • Pogorszenie wyborów i nawyków żywieniowych – nawet jeśli wcześniej były dalekie od ideału, food noise jeszcze zaostrzy ich negatywny charakter.
  • Zaburzona gospodarka snu – bezsenność, sen nieregenerujący, przerywany, krótki, płytki.
  • Zaburzenia odpoczynku i regeneracji – niemożność zrelaksowania się i wypoczęcia, pogorszenie zdolności regeneracji fizjologicznej i psychicznej.
  • Pogorszenie zdrowia – zarówno fizjologicznego, jak i psychicznego.
  • Pogorszenie samopoczucia i nastroju – negatywne myśli o sobie, życiu, przyszłości, przygnębienie, smutek, osowiałość.
  • Pogorszenie jakości życia – niechęć lub niemożność angażowania się w sfery życia, które dawniej sprawiały przyjemność.
  • Spadek energii i chęci do działania – do podejmowania aktywności różnego rodzaju, w tym fizycznych i psychicznych.
  • Pogorszenie pamięci, koncentracji, kreatywności – ogółem zdolności myślenia.
  • Pogorszenie wyników w pracy, nauce, aktywnościach hobbystycznych – trudność skupienia się na zadaniach, zwłaszcza wymagających myślenia.
  • Pogorszenie relacji z bliskimi i innymi ludźmi – trudność utrzymywania kontaktów międzyludzkich, aktywnego uczestniczenia w rozmowach, planowania i zapamiętywania informacji.
  • Drażliwość, podenerwowanie, kłótliwość, płaczliwość – ogółem wahania nastroju.
  • Brak przestrzeni na realizację pasji, planów, marzeń – jedzenie jest wiecznie na pierwszym planie.
  • Poczucie samotności, osamotnienia, niezrozumienia, wyobcowania – trudno wytłumaczyć food noise komuś, kto nigdy go nie doświadczył.
  • Poczucie, że coś jest ze mną nie tak, jestem zepsuta – obwinianie siebie i swojego słabego charakteru.
  • Utknięcie w koszmarze ciągłych, natrętnych myśli w swojej głowie – ponownie: jest to wprost nie do opisania komuś, kto nigdy nie mierzył się z food noise.
  • Z biegiem czasu brak wiary i nadziei, że food noise kiedykolwiek zniknie – poddanie się.
Food noise - szum jedzeniowy, hałas jedzeniowy

Food noise – jak sobie radzić podczas odchudzania?

Jeżeli food noise pojawił się u Ciebie podczas odchudzania lub eksperymentowania z różnego rodzaju dietami, zapoznaj się z poniższymi sugestiami pomocy i wybierz te, które uważasz za najlepiej dopasowane do Ciebie i Twojej sytuacji. Moje propozycje są na tyle rozległe i zróżnicowane, że znajdą zastosowanie również w przypadku osób, które doświadczają food noise, chociaż wcale nie redukowały masy ciała ani nie kombinowały z dietami.

Miej jednak na uwadze, iż nie są to porady wystarczające dla osób doświadczających food noise w zaburzeniach odżywiania. Jeżeli cierpisz na ED, zapoznaj się z kolejnym punktem artykułu – tam wymieniłam wskazówki adekwatne do Twojej sytuacji.

Umów się na konsultację dietetyczną

Dietetyk przeanalizuje Twój obecny sposób odżywiania. Dzięki temu upewnisz się, że w Twojej codziennej diecie niczego nie brakuje, posiłki są odpowiednio zbilansowane i sycące, a przerwy pomiędzy nimi nie są zbyt długie. Jeżeli stosujesz deficyt kaloryczny, specjalista upewni się, że nie jest za duży. Dodatkowo sprawdzi Twój sposób odżywiania pod kątem Twoich realnych potrzeb, np. zdrowotnych. Pamiętaj bowiem, że zalecenia dotyczące zdrowego odżywiania stworzone zostały dla populacji i niekoniecznie są zdrowe właśnie dla Ciebie!

Umów się na konsultacje do internisty i endokrynologa

Jeżeli Twój sposób odżywiania jest zdrowy i dopasowany do Twoich potrzeb, a mimo tego zmagasz się z food noise, odpowiedzialne za to mogą być problemy hormonalne. Poproś specjalistę o skierowanie na badania, m.in. leptyny, glukozy, insuliny, TSH, kortyzolu. Rozważ też wizytę u gastrologa, jeśli przypuszczasz, że food noise może wynikać z dysregulacji w obrębie układu pokarmowego, szczególnie żołądka i jelit.

Porzuć mentalność dietetyczną

Oczywiście nie chodzi o to, że masz się zacząć żywić wyłącznie produktami wysokoprzetworzonymi. Ważne jest jednak, abyś odeszła od surowych nakazów i zakazów na rzecz elastycznego podejścia do odżywiania. Zrewiduj swoje przekonania: o sobie, swoim ciele, sposobie odżywiania czy wadze. Nie dziel produktów na dobre i złe, ponieważ żywność nie podlega ocenie moralnej, a traktowanie jej w ten sposób niepotrzebnie zwiększa stres i napięcie.

Wprowadź zasady zdrowego stylu życia

Nie tylko odżywiania, ale także ruchu, snu, wypoczynku, unikania używek, przebywania na świeżym powietrzu i socjalizowania się z ludźmi, których lubisz. Pamiętaj, że zasady zdrowego odżywiania i stylu życia mają być dopasowane do Ciebie i Twojego życia, co oznacza, że niekoniecznie będą to dokładnie te same zasady, które proponuje się populacji. Ponadto nie trzymaj się nowych zasad sztywno. Elastyczność jest superważna, a w diecie jak najbardziej znajduje się miejsce dla słodyczy lub innych ulubionych produktów.

Ustabilizuj posiłki

Jeśli chodzi o poczucie sytości, regularność jedzenia jest nie mniej ważna niż jakość posiłków. Oczywiście upewnij się, że Twoje dania są dobrze zbilansowane, a porcje wystarczająco duże i sycące, niemniej pamiętaj, że nieidealne posiłki jedzone regularnie są lepsze niż posiłki perfekcyjnie zbilansowane, ale spożywane tylko w wolnych chwilach, kiedy już zdążysz zgłodnieć jak wilk.

Odpowiadaj na głód i sytość, zamiast sztywno trzymać się planu

Przetrzymywanie głodu i przeciąganie pory posiłku w sytuacji dotkliwego głodu sprawia, że zjesz więcej, nierzadko sięgniesz po coś losowego zamiast przemyślanego, a do tego będziesz niezadowolona i być może nadal głodna. Słuchanie sygnałów z ciała odgrywa ogromną rolę podczas naprawy relacji z jedzeniem i wyciszania food noise. Ćwicz odczuwanie głodu i sytości z podejściem mindfulness, dzienniczkiem żywieniowym i skalą głodu/sytości.

Przestrzegaj higieny żywieniowej

Nie chodzi tutaj o mycie rąk przed jedzeniem, chociaż to oczywiście również jest ważne 🙂 Jedz powoli, spokojnie, na prawdziwych talerzach i prawdziwymi sztućcami, nie jednorazówkami prosto z opakowania. Nie oglądaj YouTube’a ani nie scrolluj Instagrama podczas posiłku. TikToka też nie!

Food noise - szum jedzeniowy, hałas jedzeniowy

Znajdź wspierające sposoby na regulację napięcia i emocji

Regulowanie emocji jedzeniem nie jest szkodliwe, jeżeli stanowi tylko jedną z wielu skutecznych metod i stosowane jest raz na jakiś czas. Jeśli do tej pory korzystałaś z niego często lub zawsze, będziesz musiała znaleźć inne sposoby. Przetestuj techniki oddechowe, medytację, mindfulness, spacery po lesie, słuchanie muzyki relaksacyjnej etc.

Skorzystaj ze wsparcia psychodietetycznego lub psychoterapii poznawczo-behawioralnej

W procesie psychodietetycznym bądź terapii CBT zyskasz cenne wsparcie swoich działań, a także będziesz wiedziała, w jaki sposób możesz sobie skutecznie pomóc, bez konieczności szukania na oślep. Zarówno w procesie, jak i w terapii pracuje się z przekonaniami, myślami, emocjami i zachowaniami, co wspiera wyciszanie food noise.

Rozważ leczenie farmakologiczne

Jeżeli zmagasz się z otyłością i żadne podstawowe metody (zmiana sposobu odżywiania, zwiększenie ruchu) nie działają, możesz porozmawiać ze swoim lekarzem o lekach GLP-1. Część pacjentów stosujących te leki zgłasza całkowite ustąpienie food noise, chociaż warto zauważyć, że tylko na czas farmakoterapii.

Wsparcie wyciszania food noise – dzienniczek

Dzienniczek żywieniowy poszerzony o pola do zapisu myśli i emocji towarzyszących posiłkom to świetne narzędzie do poszerzania samoświadomości i analizy powiązań między wyborami żywieniowymi a samopoczuciem. Ważne, aby taki dzienniczek uzupełniać regularnie i skrupulatnie. Metodę tę – zwaną również automonitoringiem – wykorzystuje się m.in. podczas współpracy z psychodietetykiem lub psychoterapeutą CBT. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wypróbowała ją solo, jeżeli nie interesuje Cię współpraca ze specjalistą.

Food noise – jak wyciszyć go w zaburzeniach odżywiania?

Food noise w zaburzeniach odżywiania wynika z czynników takich jak: zbyt niska masa ciała, zbyt mała ilość tkanki tłuszczowej, długotrwały i zbyt duży deficyt kaloryczny (dług energetyczny), niedobory i niedożywienie, restrykcje fizyczne i psychiczne, kompensacje posiłków, zaburzenia hormonalne, zaburzenia sygnałów głodu i sytości (w tym ciągły głód), krzywdzące przekonania na temat odżywiania i ciała, błędne koło powstrzymywania się od jedzenia i utraty kontroli, przypisywanie jedzeniu lub pewnym rodzajom jedzenia, np. słodyczom, wyjątkowego znaczenia.

Jak wynika z obserwacji osób wychodzących z zaburzeń odżywiania, food noise mija wraz z rozwiązaniem problemów stojących u jego podstaw, czyli m.in. wraz z regeneracją masy ciała, ustabilizowaniem sposobu odżywiania i wyzbyciem się restrykcji psychicznych (zakazów, nakazów). Podobne wnioski wypływają z Minnesota Starvation Experiment, którego uczestnicy co prawda nie mieli zaburzeń odżywiania, ale doświadczyli pełnoprawnego food noise przez stan fizjologiczno-psychiczny, w którym znaleźli się podczas eksperymentu. Stan ów był porównywalny do stanu osób z restrykcyjnymi zaburzeniami odżywiania, takimi jak anoreksja czy bulimia.

Uczestnicy eksperymentu głodowego w Minnesocie uciszyli food noise – i extreme hunger – dzięki nieograniczonemu dostępowi do jedzenia i odbudowaniu pierwotnej masy ciała z tymczasowym jej przekroczeniem. Warto jednak pamiętać, że to może nie zadziałać w przypadku osób z zaburzeniami odżywiania. Zaburzenia odżywiania to zaburzenia psychiczne, które wymagają również pracy nad sposobem myślenia – nie było to konieczne w przypadku mężczyzn z Minnesota Starvation Experiment, którzy nie czuli lęku przed jedzeniem ani przytyciem. Dlatego jeśli zmagasz się z zaburzeniami odżywiania, proponuję Ci poniższe rozwiązania, najlepiej wszystkie naraz.

Podejmij decyzję o wychodzeniu z zaburzeń odżywiania

Podjęcie decyzji o walce z zaburzeniami odżywiania to krok nie do przecenienia. Od niego wszystko się zaczyna. Zawsze powtarzam, że nie da się wyzdrowieć za kogoś – zaszantażowanie, zmuszenie do leczenia i utuczenie na siłę może i podziała, ale często na krótką metę. Dlatego szalenie istotne jest, aby to była Twoja świadoma decyzja. Na początek nie musisz mieć motywacji, planu ani wiary, że na pewno się uda. Wystarczy decyzja, że nie chcesz dłużej żyć w ten sposób i zawalczysz o siebie, by przyszłość wyglądała inaczej, lepiej, zgodnie z Twoim planem, a nie dyktatem choroby.

Uzyskaj pomoc specjalistyczną w leczeniu zaburzeń odżywiania

W leczeniu zaburzeń odżywiania najlepiej sprawdza się interdyscyplinarny zespół. Jego częścią mogą być specjaliści tacy jak: psychodietetyk, dietetyk, psychoterapeuta (szczególnie nurtu poznawczo-behawioralnego, ponieważ nurt ten ma najlepiej udokumentowaną skuteczność), lekarze (tutaj warto zacząć od lekarza rodzinnego lub internisty/pediatry, a dodatkowo rozważyć wizytę u psychiatry, jeżeli zaburzenia odżywiania współwystępują np. z depresją, myślami samobójczymi, zaburzeniami lękowymi, bezsennością).

Warto celować w specjalistów zajmujących się stricte zaburzeniami odżywiania, ponieważ świadomość specyfiki zmagań zdrowotnych osób z ED wśród specjalistów nieprowadzących pacjentów z zaburzeniami odżywiania bywa wprost żenująca. Jeżeli koszt zebrania zespołu interdyscyplinarnego przekracza Twoje możliwości, sprawdź, z pomocy których specjalistów jesteś w stanie skorzystać w ramach NFZ (zwykle są to lekarze, psychiatrzy, psychoterapeuci, dietetycy).

Pracuj nad przekonaniami, myślami i emocjami ze specjalistą

W toku procesu psychodietetycznego lub psychoterapii poznawczo-behawioralnej będziesz pracowała nad przekonaniami, myślami, emocjami i zachowaniami. W przypadku jednych osób zachodzi konieczność pracy z lękiem przed jedzeniem i tyciem, w przypadku drugich zaś istotna jest przede wszystkim nauka regulacji napięcia i emocji we wspierający sposób, inny niż objadanie się lub wymiotowanie. Wszystko zależy od pacjenta i jego potrzeb. Proces psychodietetyczny i psychoterapeutyczny zawsze dopasowuje się do konkretnego człowieka.

Podążaj za protokołem żywieniowym ze wsparciem specjalisty

Z kolei podczas współpracy z psychodietetykiem bądź dietetykiem będziesz wypracowywała nowy, wspierający sposób odżywiania, pozwalający Ci osiągnąć indywidualnie ustalone cele, takie jak regeneracja masy ciała, przywrócenie miesiączki czy odbudowa gęstości kości. Protokół odżywiania, w tym energetyczność diety, częstotliwość i wielkość posiłków czy też dobór produktów przygotowywany jest indywidualnie, w oparciu o typ zaburzeń odżywiania, stan zdrowotny, potrzeby i preferencje danej osoby (tak, Twoje zdanie też ma znaczenie!).

Zadbaj o odbudowę życia poza zaburzeniami odżywiania

W miarę stabilizacji zdrowia i poprawy relacji z jedzeniem warto, abyś zajęła się odbudową życia poza zaburzeniami odżywiania – z naciskiem na sfery niezwiązane z odżywianiem ani ciałem (wyglądem, wagą). Proponowane działania to odbudowa relacji międzyludzkich z bliskimi i poznawanie nowych osób, powrót do dawnych zainteresowań i eksploracja nowych hobby, samorozwój, edukacja, podróżowanie i poznawanie świata, prace kreatywne i twórcze, spróbowanie swoich sił w aktywności artystycznej lub naukowej. Co przemawia do Twojego serca, tego warto spróbować.

Jak uciszyć food noise bez przytycia?

Wbrew kontrowersyjnemu tytułowi tej ramki zapewne spodziewasz się odpowiedzi. Oczywiście nie jest możliwe uciszenie food noise bez jedzenia odpowiedniej ilości pożywienia, odżywienia organizmu, uzyskania optymalnej masy ciała, odbudowania zdrowia i wyjścia z zaburzeń odżywiania. Jeżeli jesz za mało względem swoich realnych potrzeb i masz zbyt niską masę ciała w porównaniu do realnie optymalnej dla siebie – nie unikniesz tych zmian. To właśnie choroba jest powodem Twojego food noise, dlatego nie da się pozbyć ciągłych myśli o jedzeniu, zostając w chorobie.

Ja też przeżyłam wieloletni food noise, więc w pełni rozumiem, przez co przechodzisz. Nie musisz jednak zmagać się z tym koszmarem do końca życia. Choć ciągłe myślenie o jedzeniu jest tak potężne i przytłaczające, że sprawia wrażenie nieuleczalnego, w rzeczywistości jak najbardziej można się go pozbyć. Wykorzystaj wskazówki przedstawione w artykule, jeśli preferujesz samopomoc, albo umów konsultację psychodietetyczną, by pracować ze mną. Jesteś już o krok od wykopania tego cholerstwa ze swojej głowy!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *