Problemy trawienne, zwłaszcza problemy jelitowe, są powszechne wśród osób z zaburzeniami odżywiania. Chociaż każdy typ ED charakteryzują nieco inne problemy z trawieniem i wypróżnianiem, to jednak spotyka się je u znacznej większości chorych. Ba! mowa o tak dużej grupie ludzi, iż nadużyciem nie będzie stwierdzenie, że jeśli cierpisz na zaburzenia odżywiania, problemy gastryczne – o ile jeszcze ich nie doświadczasz – stanowią jedynie kwestię czasu.
Czy popularna dieta na problemy gastryczne typu IBS bądź SIBO, jaką jest dieta low FODMAP, to dobry wybór dla osób z zaburzeniami odżywiania? Czy restrykcyjna, skrajnie eliminacyjna dieta low FODMAP faktycznie jest w stanie rozwiązać problemy jelitowe u tej specyficznej grupy osób? Jak się pewnie domyślasz – istnieje haczyk. Albo cały hak. Przeczytaj niniejszą publikację, aby przypadkiem sobie nie zaszkodzić, poszukując ratunku dla jelit.

Dieta low FODMAP – co to jest?
Dieta low FODMAP to dieta lecznicza skierowana do osób z problemami ze strony układu pokarmowego, z naciskiem na jelita. Zgodnie z nazwą bazuje na produktach o niskiej zawartości FODMAP. Jest to dieta eliminacyjna i bardzo restrykcyjna. Nie nadaje się do stosowania długofalowo, gdyż może doprowadzić do niedoborów i zubożenia mikrobiomu, czego zresztą dowodzą badania.
Twórcy diety low FODMAP – badacze z Monash University – zalecają bycie w pierwszej, ściśle eliminacyjnej fazie nie dłużej niż sześć tygodni. Jeżeli danemu pacjentowi do uzyskania efektu, czyli ograniczenia bądź ustania problemów jelitowych, wystarczą dwa tygodnie, wówczas nie należy przeciągać pierwszej fazy do pełnych sześciu. I odwrotnie: jeżeli nawet po sześciu tygodniach nie ma efektu, nie kontynuuje się diety low FODMAP – na część osób ona po prostu nie działa.
FODMAP – co to jest?
FODMAP (Fermentable Oligosaccharides, Disaccharides, Monosaccharides And Polyols) to – w wielkim skrócie – szybko fermentujące, słabo wchłaniane węglowodany. O ile zdrowe jelita radzą sobie z nimi świetnie, o tyle dla jelit dotkniętych różnego rodzaju problemami stanowią ogromny problem. Zalegające i fermentujące FODMAP, do których należą laktoza, fruktoza, fruktany, galaktooligosacharydy i poliole, wywołują wzdęcia, nudności, ból, dyskomfort, odbijanie się, gazy, przelewanie się i niezręczne dźwięki. Wisienką na torcie są biegunki lub zaparcia, nierzadko występujące naprzemiennie. U każdej osoby może pojawić się inny zestaw tego typu „atrakcji”.
Dieta low FODMAP – dieta na IBS (zespół jelita drażliwego)?
Warto wiedzieć, że dieta low FODMAP stworzona została na potrzeby pomocy konkretnej grupie pacjentów. Jest to dieta na problemy gastryczne wynikające z IBS (Irritable Bowel Syndrome), czyli zespołu jelita drażliwego (nadwrażliwego). Chociaż stosuje się ją również u osób cierpiących na problemy jelitowe o innym podłożu, jej skuteczność bada i potwierdza się przede wszystkim w kontekście leczenia IBS bądź też wyciszania jego objawów.
To ważne z dwóch przyczyn. Po pierwsze IBS nie jest tak skonkretyzowaną chorobą, jak chociażby wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy choroba Leśniowskiego-Crohna. Jest to zestaw problemów trawiennych, który u każdego pacjenta może mieć zupełnie inne podłoże. Ponadto każdy pacjent może przejawiać nieco inne symptomy. A jednak dieta low FODMAP opracowana została tak, aby mieć potencjał leczniczy u każdej osoby z IBS, z naciskiem na „czyste” IBS, a nie np. połączone z SIBO, ponieważ w takim przypadku schorzenie współwystępujące może obniżać lub nawet blokować efektywność diety low FODMAP.
Po drugie dieta low FODMAP odgrywa ważną rolę jako dieta lecznicza w IBS, ponieważ na to schorzenie nie istnieją aktualnie lekarstwa. Jak najbardziej istnieją środki wspomagające regulację jelit dotkniętych IBS, jednak nie są to środki konkretnie na IBS. Ponadto preparaty zawsze dobiera się indywidualnie, gdyż to, co jednemu pomoże, drugiemu znacznie zaostrzy problemy gastryczne.
* Precyzyjnie pisząc: u niemal każdej osoby z „czystym” IBS. Są pacjenci cierpiący na zespół jelita drażliwego, na których dieta low FODMAP nie działa. W ich przypadku szuka się innych rozwiązań żywieniowych bądź pozażywieniowych.
Dieta low FODMAP – dieta w SIBO (zespole rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego)?
Dieta low FODMAP – popularna i zalecana przez specjalistów dieta na IBS – coraz częściej proponowana jest pacjentom cierpiącym na inne, acz podobne problemy jelitowe. Doskonałym przykładem jest SIBO oraz jego pobratymca: IMO. W obu tych schorzeniach podstawową i potwierdzoną naukowo metodą leczenia jest farmakoterapia. W zależności od diagnozy stosuje się eubiotyk ryfaksyminę (np. Xifaxan) i/lub antybiotyk neomycynę (np. Neomycinum TZF) – w odpowiednich dawkach i przez określony czas, zgodnie z wynikami badań nad najniższą skuteczną dawką w eradykacji SIBO i IMO.
Dieta w SIBO oparta na produktach low FODMAP nie stanowi oficjalnej metody leczenia. Nie jest alternatywą farmakoterapii, a według części lekarzy – i danych z badań – nie musi nawet stanowić elementu skutecznego leczenia SIBO i IMO. Niemniej jednak coraz więcej lekarzy i dietetyków klinicznych wykorzystuje dietę low FODMAP jako dietę w SIBO. Pojawiają się zalecenia dotyczące rozpoczęcia jej stosowania tuż po zakończeniu farmakoterapii. Wcześniej nie jest to wskazane, gdyż leki są w stanie wybić tylko aktywne mikroorganizmy, co oznacza konieczność „dokarmiania ich” dotychczasową dietą, charakterystyczną dla danej osoby.
Dieta low FODMAP ma szansę przynieść korzyści jako dieta w SIBO, ponieważ produkty spożywcze z niewielką zawartością szybko fermentujących węglowodanów oraz całkowicie ich pozbawione odciążają jelita, w tym jelito cienkie, w którym u osoby cierpiącej na SIBO znajdują się bakterie. Dieta low FODMAP sprawdza się zwłaszcza u pacjentów, u których SIBO współwystępuje z IBS. Warto natomiast pamiętać, że tego typu dieta w SIBO u części osób nie przyniesie żadnego efektu, nawet chwilowej poprawy. Nie znaczy to, że sama dieta low FODMAP została przeprowadzona błędnie.

Problemy jelitowe w zaburzeniach odżywiania
Specjalna dieta na problemy gastryczne stanowi pokusę dla osób z zaburzeniami odżywiania. Nic w tym dziwnego – problemy trawienne są obecne u niemal każdej osoby cierpiącej na ED. Mogą być inne w zależności od typu zaburzeń odżywiania, długości, ciężkości i indywidualnego przebiegu ED oraz podatności osobniczej. U jednych mogą występować stale, u innych tylko okazjonalnie, np. po napadach objadania się. Natomiast jedno jest pewne: jeżeli zaburzenia odżywiania trwają długo, prędzej czy później pojawią się problemy z trawieniem i wypróżnianiem.
Problemy gastryczne w zaburzeniach odżywiania spowodowane są czynnikami takimi jak: szkodliwe nawyki żywieniowe (m.in. głodzenie się, jedzenie napadowe), szkodliwe nawyki okołożywieniowe (m.in. prowokowanie wymiotów, stosowanie środków przeczyszczających), niedobory lub niedożywienie, zaburzenia hormonów (układu pokarmowego oraz mających wpływ na układ pokarmowy). W przebiegu zaburzeń odżywiania dochodzi do zubożenia mikrobiomu (różnorodności i liczebności szczepów bakterii jelitowych), spowolnienia opróżniania żołądka, zaburzenia motoryki jelit, stanów zapalnych w żołądku i jelitach, rozszczelnienia bariery jelitowej, a nawet uszkodzeń fizjologicznych, takich jak nadżerki i wrzody.
Zarówno prowokowanie wymiotów, jak i doświadczanie refluksu na skutek niedomykalności dolnego zwieracza przełyku powodują uszkodzenia śluzówki górnego odcinka przewodu pokarmowego. Z kolei nadużywanie środków przeczyszczających oraz wprowadzanie do jelita przedmiotów – takich jak sprzęt do lewatywy – uszkadza mechanicznie dolny odcinek przewodu pokarmowego. Możliwe są zakażenia, zwłaszcza gdy sprzęt ten nie jest sterylny. Przeczyszczanie się prowadzi też do zaburzeń perystaltyki jelit, które niejako uczą się, że nie muszą pracować, bo coś innego wymiecie kał za nie.
Natomiast diety głodówkowe prowadzą do długiego zalegania treści w układzie pokarmowym. To powoduje z jednej strony poczucie długotrwałej ciężkości po posiłkach, nudności i odbijanie się, z drugiej strony wzdęcia, zatwardzenia i niepełne wypróżnienia. Wszystko to wynika z faktu, iż niedożywiony organizm po pierwsze nie wydatkuje energii na sprawy tak błahe w obliczu ryzyka utraty życia jak perystaltyka, po drugie zatrzymuje trawiony pokarm wewnątrz jak najdłużej, bo dzięki temu może wchłonąć z niego jak najwięcej składników odżywczych. Oczywiście problemy gastryczne takie jak wzdęcia, zatwardzenia i niepełne wypróżnienia pojawiają się również na skutek napadów objadania się.
Poniżej przedstawiłam najczęściej występujące problemy gastryczne u osób z anoreksją, bulimią i BED. Pamiętaj jednak, że listy te nie są kompletne – jak najbardziej można doświadczać również innych problemów trawiennych w przebiegu zaburzeń odżywiania.
1) Problemy gastryczne w anoreksji
Problemy gastryczne w anoreksji to:
- uczucie ciężkości po posiłkach,
- opóźnione opróżnianie żołądka (poczucie zalegania treści w żołądku),
- zaburzenie połykania (wrażenie trudności w połykaniu lub przechodzeniu treści z jamy ustnej do żołądka),
- cofanie się treści pokarmowej do przełyku,
- przedwczesne uczucie sytości,
- zgaga,
- nudności,
- ból brzucha (żołądka, jelit),
- dyskomfort w nadbrzuszu,
- bezoary żołądkowe (tzw. kamienie żołądkowe z niestrawionych resztek pokarmu),
- wydłużony czas pasażu jelitowego,
- wzdęcia,
- zaparcia.
2) Problemy trawienne w bulimii
Problemy gastryczne w bulimii to:
- przedwczesne uczucie sytości,
- opóźnione opróżnianie żołądka (poczucie zalegania treści w żołądku),
- uczucie ciężkości po posiłkach,
- dyskomfort w nadbrzuszu,
- zgaga,
- nudności,
- samoistne wymioty,
- cofanie się treści pokarmowej do przełyku,
- zaburzenie połykania (wrażenie trudności w połykaniu lub przechodzeniu treści z jamy ustnej do żołądka),
- nocne dławienie się w pozycji leżącej,
- wydłużony czas pasażu jelitowego,
- wzdęcia,
- zaparcia.
3) Problemy jelitowe w BED
Problemy gastryczne w BED to:
- zgaga,
- cofanie się treści pokarmowej do przełyku,
- zaburzenie połykania (wrażenie trudności w połykaniu lub przechodzeniu treści z jamy ustnej do żołądka),
- zaburzona percepcja sytości,
- wzdęcia,
- biegunka,
- naglące parcie na stolec,
- nietrzymanie stolca.
Opracowane na podstawie: Theresa Hedrick, The Overlap Between Eating Disorders and Gastrointestinal Disorders, [w:] Carol Rees Parrish (red.), „Nutrition Issues in Gastroenterology”, 224, s. 32-46. Darmowy dostęp online: med.virginia.edu.
Problemy trawienne: IBS w zaburzeniach odżywiania
Problemy z trawieniem i wypróżnianiem w zaburzeniach odżywiania – nawet jeśli występują okazjonalnie, np. tylko po napadach objadania się – z czasem mogą przeobrazić się w wieloletnią dysfunkcję przewodu pokarmowego. Na skutek niedożywienia, spowolnienia metabolizmu, dysregulacji gospodarki hormonalnej i wielu innych czynników pojawiają się rozmaite zaburzenia czynnościowe jelit, w tym IBS.
Występowanie objawów IBS u znacznej części osób z zaburzeniami odżywiania potwierdzają badania. W zależności od źródła kryteria rozpoznania IBS spełniło od 41 do 68,8% badanych. To zatrważające wartości, zwłaszcza gdy zestawi się je z odsetkiem diagnoz IBS w ogólnej populacji – według najśmielszych źródeł może to być 20%, zwykle jednak pojawiają się wartości zbliżone do 10%. Spójrz tylko na tę przepaść!
Jak wspomniałam, IBS to zespół dolegliwości wchodzący w skład szerokiej grupy schorzeń zwanych czynnościowymi zaburzeniami układu pokarmowego. Dzielą się one na zaburzenia określone, takie jak IBS czy zaparcia czynnościowe jelit, oraz nieokreślone. Rozpatrywane łącznie, czynnościowe zaburzenia układu pokarmowego występują u niemal wszystkich osób z zaburzeniami odżywiania. Tak, dobrze przeczytałaś – u niemal wszystkich. W zależności od badań problemy gastryczne o charakterze czynnościowym stwierdzono u od 90 do nawet 98% osób z zaburzeniami odżywiania!

Problemy jelitowe: SIBO w zaburzeniach odżywiania
W przeciwieństwie do IBS, zespołu dolegliwości o charakterze czynnościowym, SIBO i IMO mają podłoże mikrobiologiczne. Wynikają z przerostu mikroflory jelitowej w jelicie cienkim. Podczas gdy u zdrowego człowieka bakterie zamieszkują głównie jelito grube, w jelicie cienkim zaś jest ich niewiele, u osoby z SIBO bądź IMO stwierdza się dysbiozę – można powiedzieć, że bakterie urządziły sobie grubą imprezę w jelicie cienkim i bawią się, jakby jutra miało nie być. Kiedy trafia do nich pokarm, głównie węglowodany, zamiast przekazać go kolegom z jelita grubego, zabierają się za samodzielne rozkładanie i przy okazji wyjadanie cennych mikroskładników. Niestety to sprawia, że właściciel jelit ma problemy gastryczne, takie jak wzdęcia, gazy, refluks, odbijanie się, biegunki i/lub zaparcia, ból, dyskomfort. Może też nabawić się niedoborów pokarmowych.
Jak już wiesz z poprzedniego punktu, nawet 68,8% osób z ED zgłaszających problemy jelitowe spełnia kryteria IBS. Czy podobnie liczna jest grupa nieszczęśników dotkniętych SIBO i/lub IMO? Tutaj akurat sprawa nie jest taka prosta. Rzeczywiście u części osób z zaburzeniami odżywiania diagnozuje się SIBO i/lub IMO, jednak są to doniesienia oddolne, pochodzące od pacjentów, nie zaś wynikające z badań. Problem z diagnozowaniem SIBO i IMO jest taki, iż test oddechowy wymaga odpowiedniego przygotowania, polegającego na krótkotrwałym stosowaniu skrajnie restrykcyjnej diety eliminacyjnej. Nikt o zdrowych zmysłach nie zaleci osobom z ED takiej diety tylko po to, aby sprawdzić, czy może mają SIBO lub IMO.
Póki co wyłącznie na podstawie oddolnie zgłaszanych dolegliwości można potwierdzić, iż faktycznie wśród osób z zaburzeniami odżywiania istnieje nadreprezentacja pacjentów z SIBO i/lub IMO względem ogólnej populacji. Co prawda objawy SIBO i IMO są superpodobne do objawów IBS, jednak występują między nimi różnice – dobry gastroenterolog lub nawet dietetyk kliniczny poznają się na rzeczy. Wykonywanie testu oddechowego nie jest ani niezbędne, ani nawet wskazane u osób z zaburzeniami odżywiania. Zresztą taki test obciążony jest ryzykiem niemiarodajnych wyników. Po pierwsze nawet u osób bez ED test oddechowy może dać fałszywy wynik. Po drugie osoby z zaburzeniami odżywiania są szczególnie narażone na wyniki fałszywie dodatnie z powodu spowolnionego pasażu jelit.
Problemy gastryczne IBS + SIBO w zaburzeniach odżywiania
Ponieważ nie ma dostatecznych danych na temat SIBO w zaburzeniach odżywiania, trudno dokładnie ocenić częstotliwość występowania SIBO w połączeniu z IBS w zaburzeniach odżywiania. Na szczęście nie zostajemy z niczym – dysponujemy pokaźną bazą badań na temat połączenia IBS + SIBO w ogólnej populacji. Dane te można bardzo ostrożnie przełożyć na sytuację osób z zaburzeniami odżywiania, pamiętając jednak, iż w ED problemy gastryczne są częstsze, co oznacza, że potencjalnie combo IBS + SIBO również przytrafia się częściej.
Metaanaliza i przegląd systematyczny to dwa rodzaje badań naukowych o największej sile dowodów. Dobrze się składa, bo na temat współwystępowania IBS i SIBO ukazały się zarówno metaanalizy, jak i przeglądy systematyczne. I to sporo!
Pierwszą, najstarszą interesującą publikację stanowi Small intestinal bacterial overgrowth in irritable bowel syndrome: systematic review and meta-analysis (aut. Alexander C. Ford). Połączenie IBS + SIBO rozpoznano u 31% badanych, u których do zdiagnozowania SIBO użyto testu z glukozą. Natomiast w przypadku testu z laktulozą wartość wzrosła do… 54%! Nie musi to jednak oznaczać faktycznego współwystępowania IBS i SIBO u aż tak dużej grupy osób. Równie dobrze może to wynikać z niedoskonałości narzędzia diagnostycznego, jakim jest test oddechowy. Inne narzędzia też nie są pozbawione wad – dla przykładu: w tej samej publikacji przytoczono rozpoznanie SIBO u zaledwie 4% badanych z IBS, kiedy do diagnozy wykorzystano hodowlę kulturową.
Podobna częstotliwość rozpoznawania SIBO u osób z IBS przy użyciu testu oddechowego pojawia się w publikacji Prevalence and predictors of small intestinal bacterial overgrowth in irritable bowel syndrome: a systematic review and meta-analysis (aut. Chen Binrui i inni). Wynika z niej, iż 38% badanych z IBS miało jednocześnie SIBO (przy czym w testach oddechowych połączenie SIBO i IBS występowało u 40% badanych, a w hodowli kulturowej już tylko u 19%). Dodatkowo ustalono, że osoby z IBS miały niemal pięciokrotnie wyższe ryzyko zachorowania na SIBO niż zdrowe osoby.
Nie inaczej sytuacja wygląda w publikacji Small Intestinal Bacterial Overgrowth in Irritable Bowel Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Case-Control Studies (aut. Ayesha Shah i inni). U badanych z IBS rozpoznano SIBO w 35,5% przypadków (test oddechowy) bądź w 13,9-33,5% przypadków (hodowla kulturowa z przyjęciem różnego progu diagnostycznego).
Warto zajrzeć także do najmłodszej z zaprezentowanych publikacji: A systematic review and meta-analysis on the prevalence of non-malignant, organic gastrointestinal disorders misdiagnosed as irritable bowel syndrome (aut. Dennis Poon i inni). Płynące z niej wnioski częściowo zaskakują (np. delikatnie niższy wynik przy teście glukozowym), a częściowo potwierdzają znaną już tendencję. Tutaj test oddechowy z laktulozą wykrył SIBO u 49% badanych, a test oddechowy z glukozą – u 19%. Aspiracja jelita cienkiego z kolei wykryła SIBO u tylko 13% badanych. Warto jednak zwrócić uwagę na tytuł pracy. Autorzy zasugerowali, iż w rzeczywistości badani niekoniecznie cierpieli na IBS oraz inną chorobę (np. SIBO). Być może mieli wyłącznie tę drugą chorobę, a diagnoza IBS została postawiona przez lekarza błędnie.

Dieta low FODMAP – skuteczny sposób na problemy jelitowe w zaburzeniach odżywiania?
Jednym z kluczowych i bezwzględnych przeciwwskazań do zastosowania diety low FODMAP mimo rozpoznania IBS lub SIBO są… zaburzenia odżywiania. Dlaczego, skoro dieta low FODMAP ma potwierdzoną skuteczność w łagodzeniu objawów IBS, a także może potencjalnie przynieść korzyści zdrowotne u osób z SIBO?
Zaburzenia odżywiania stanowią kategoryczny czynnik wykluczający, ponieważ sytuacja zdrowotna osób z anoreksją, bulimią, BED czy też innymi typami ED jest znacznie bardziej skomplikowana niż sytuacja osób bez zaburzeń odżywiania. W związku z rozległą dysregulacją pracy całego organizmu oraz zaburzeniem funkcjonowania psychicznego u osób z ED dieta low FODMAP może przynieść znacznie więcej szkód niż korzyści – nawet jeśli osoby te mają IBS, SIBO lub IBS w połączeniu z SIBO. Oto część powodów:
✦ Dieta restrykcyjna – a do takiej należy skrajnie eliminacyjna dieta low FODMAP – to najgorszy możliwy wybór dla osób, które cierpią psychicznie właśnie z powodu restrykcji. Myśli i zachowania restrykcyjne nasilają psychiczne uwikłanie w zaburzeniach odżywiania. U osoby z ED stosującej wykluczenia dietetyczne pojawia się coraz więcej przekonań i myśli, że większości produktów jeść nie wolno, bo są niezdrowe, szkodliwe, powodują dolegliwości.
✦ Osoby z zaburzeniami odżywiania doświadczają niedoborów lub niedożywienia, a także zaburzeń elektrolitowych. Eliminacyjna dieta low FODMAP, nawet przy założeniu stosowania jej przez minimalny skuteczny czas, wyłącznie pogłębi niedobory. To może doprowadzić do nasilenia już występujących schorzeń i dolegliwości, a nawet do wykształcenia nowych.
✦ W wyniku diety low FODMAP ucierpieć może mikrobiom jelitowy. Nawet u osób bez zaburzeń odżywiania, które stosują dietę na IBS długo – zwłaszcza dłużej niż podano w zaleceniach – może dojść do zubożenia mikrobiomu: różnorodności i liczebności szczepów bakterii. Dla osób z ED to podwójnie niebezpieczne, ponieważ one już na starcie mają zubożałą mikroflorę jelitową. Dotyczy to szczególnie osób z historią stosowania głodówek oraz diet niskokalorycznych i niedoborowych, a także podejmowania zachowań przeczyszczających: wymiotowania, stosowania środków przeczyszczających, wykonywania lewatyw.
✦ Jednym z najważniejszych czynników z udowodnionym niekorzystnym wpływem na dolegliwości ze strony układu pokarmowego w IBS jest stres. Co jednak istotne, nie chodzi tu wyłącznie o popularny, dosłownie rozumiany stres psychiczny, np. pojawiający się w wyniku trudności doświadczanych w pracy czy szkole. Nie mniej ważny jest stres fizyczny organizmu, doznawany na skutek chociażby diety niskokalorycznej lub niedoborowej. U osób z zaburzeniami odżywiania, których sposób odżywiania jest wyjściowo nieprawidłowy, stres ten utrzymuje się na wysokim poziomie. Dieta low FODMAP może go jeszcze zintensyfikować.
✦ Spowolniony metabolizm to objaw charakterystyczny dla osób z restrykcyjnymi zaburzeniami odżywiania, zwłaszcza anoreksją i bulimią. Za spowolnienie metabolizmu odpowiada sposób odżywiania, który nie pokrywa bieżącego zużycia energii. Może to wynikać zarówno z prowadzenia diety niskokalorycznej, jak i z nadmiernego angażowania się w aktywność fizyczną. Spróbujesz zgadnąć, jaki skutek w takiej sytuacji odniesie jeszcze większe zaostrzenie restrykcji żywieniowych w przebiegu diety low FODMAP? Zakładam, że zgadłaś bez problemu – metabolizm zwolni nawet bardziej.
✦ Jedną z dolegliwości towarzyszących IBS jest opóźnione opróżnianie żołądka, które powoduje poczucie zalegania treści w żołądku. U osób, które nie są niedożywione ani nie mają spowolnionego metabolizmu, dieta low FODMAP może dać w tym względzie poprawę. Inaczej jest u osób z zaburzeniami odżywiania, u których opóźnione opróżnianie żołądka jest bezpośrednim skutkiem zwolnienia metabolizmu, w tym funkcji trawiennej układu pokarmowego. Efekt? Dolegliwości się zaostrzają.
✦ A skoro o trawieniu mowa, spowolnienie opróżniania żołądka podczas stosowania diety na IBS u osób z zaburzeniami odżywiania może iść w parze ze spowolnieniem pasażu jelitowego. Jak tłumaczyłam wcześniej, ma to dwie szczególnie ważne przyczyny. Po pierwsze organizm głodujący – kalorycznie, makro- lub mikroskładnikowo – nie będzie poświęcał cennej energii na jakieś tam trawienie, kiedy do utrzymania są mózg, serce, płuca. Po drugie dłuższe zaleganie pokarmu w układzie trawiennym to większa szansa na wyciśnięcie z niego maksimum składników odżywczych, których osobie z zaburzeniami odżywiania rozpaczliwie brakuje. Spodziewaj się więc zaostrzenia zaparć i wzdęć.
✦ Nie wszystkie osoby z zaburzeniami odżywiania na skutek głodzenia się, wymiotowania czy też doświadczania napadów objadania się cierpią na stan zapalny żołądka lub przełyku albo inne podobne dolegliwości, takie jak nadżerki czy nawet wrzody. Natomiast u tych, u których one występują, pogłębienie restrykcji dietetycznych w toku diety low FODMAP może nasilić stan zapalny. To prowadzi do powstania lub intensyfikacji dolegliwości, takich jak ból żołądka, zgaga, cofanie się treści pokarmowej do przełyku, nudności.
✦ Należy jasno zaznaczyć, iż dieta low FODMAP w żadnym wypadku nie jest dietą odchudzającą i nie służy redukcji masy ciała. A jednak jej skrajnie eliminacyjny charakter w połączeniu z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego może sprawić, że masa ciała spadnie – z naciskiem na masę mięśniową. U osób z zaburzeniami odżywiania jest to ogromne ryzyko zdrowotne, a w części przypadków występuje nawet zagrożenie życia.
Możesz teraz pomyśleć: okej, to rzeczywiście sporo potencjalnych zagrożeń, ale i tak chcę spróbować, bo dla poprawy problemów trawiennych warto. Tyle że nie warto. Każda pozycja na powyższej liście to osobny czynnik… pogarszający problemy gastryczne w zaburzeniach odżywiania. Innymi słowy: stosując dietę low FODMAP, możesz uzyskać co najwyżej efekt pogłębienia dolegliwości ze strony układu pokarmowego, a to z kolei wydłuży i utrudni Twoją drogę do ich wyleczenia. O wyleczeniu zaburzeń odżywiania nawet nie wspominając.

Skuteczna dieta na problemy gastryczne w zaburzeniach odżywiania
Problemy gastryczne – czy to wynikające z IBS lub innych zaburzeń czynnościowych, czy to mające podłoże w SIBO bądź IMO – nie stanowią podstawy do zastosowania diety low FODMAP, jeżeli u danej osoby występują zaburzenia odżywiania. Nie ma wyjątków. Nie jest ważna Twoja masa ciała ani zawartość tkanki tłuszczowej. Nie ma znaczenia, że od pewnego czasu jesz więcej albo od niedawna czujesz, że masz zaburzenia odżywiania pod kontrolą. Póki chorujesz – dieta low FODMAP nie jest dla Ciebie. Bezwarunkowo.
Nie martw się jednak, bo to wcale nie znaczy, że musisz cierpieć aż do dnia, w którym wyzdrowiejesz ED. Zwłaszcza że wychodzenie z zaburzeń odżywiania to dłuuugi proces. Twoje problemy jelitowe czy też żołądkowe są ważne i jak najbardziej zasługują na zaopiekowanie się nimi już dziś. Tak naprawdę możesz zacząć nawet teraz!
Dieta na IBS, dieta w SIBO oraz dieta na problemy gastryczne o innym podłożu u osób z zaburzeniami odżywiania wygląda następująco:
☘︎ Dobrze zbilansowana dieta normokaloryczna lub wysokokaloryczna – w zależności od typu zaburzeń odżywiania oraz indywidualnych potrzeb danej osoby
Proces odżywienia organizmu, wyjścia z niedoborów oraz odbudowania masy ciała i tkanki tłuszczowej ma wprost nieoceniony wpływ na poprawę problemów trawiennych u osób z ED. U wielu z nich to właśnie niedożywienie, dług energetyczny i zbyt niska masa ciała stanowią pierwotną przyczynę problemów z trawieniem i wypróżnieniem. Nic zatem dziwnego, że u dużej części osób z zaburzeniami odżywiania samo przywrócenie organizmu do optymalnego stanu funkcjonowania prowadzi do całkowitego wycofania objawów IBS! A zatem zamiast przechodzić na dietę low FODMAP i prosić się o zaostrzenie dolegliwości, postaw na dobrze zbilansowany jadłospis, uwzględniający w każdym posiłku węglowodany, białko, tłuszcze, mikroskładniki.
☘︎ Dieta pełnowartościowa, oparta na wszystkich grupach produktów – łącznie z tymi, które powodują problemy gastryczne
Problemy z trawieniem i wypróżnianiem w zaburzeniach odżywiania spowodowane są nie tylko niedożywieniem czy zwolnionym metabolizmem, ale także wyeliminowaniem dużej części produktów. W przebiegu anoreksji, bulimii, a czasem też kompulsywnego objadania się dochodzi do znacznego ograniczenia lub całkowitego wyeliminowania pewnych grup produktów, które powodują silny lęk, zwykle związany z wizją przyrostu masy ciała. Do popularnych grup produktów eliminowanych lub ograniczanych w zaburzeniach odżywiania należą źródła: tłuszczu, węglowodanów, glutenu, cukru, fruktozy. Jedynym sposobem na nauczenie układu pokarmowego ponownego trawienia tych grup jest wprowadzenie ich do diety – a nie na odwrót.
☘︎ Odżywcza dieta lekkostrawna, odciążająca układ pokarmowy
Uwzględnienie w diecie na problemy gastryczne wszystkich rodzajów produktów (patrz wyżej) nie oznacza wcale, że trzeba zacząć ładować w siebie duże ilości ciężkostrawnych posiłków. Wręcz przeciwnie – takie podejście byłoby przeciwskuteczne i tylko nasiliłoby problemy trawienne. Dlatego dieta na IBS, SIBO lub inne problemy jelitowe w zaburzeniach odżywiania powinna mieć charakter lekkostrawny. Znaczenie ma zarówno wybór produktów, jak i rodzaj ich obróbki – zwłaszcza na wczesnym etapie procesu odżywienia organizmu, gdy problemy gastryczne mogą być nasilone. Surowe owoce i warzywa lepiej zastąpić gotowanymi lub duszonymi. Zamiast smażonych potraw korzystniej wybierać gotowane i pieczone. Zamiast pieczywa pełnoziarnistego lepiej strawi się biała bułka pszenna. Błonnik ładowany do żołądka na potęgę nie jest Twoim przyjacielem.
☘︎ Dieta oparta na prawidłowych zachowaniach żywieniowych i okołożywieniowych – bez restrykcji, przeczyszczania się, napadów objadania się
Zachowania podyktowane zaburzeniami odżywiania, takie jak stosowanie restrykcji żywieniowych, podejmowanie działań przeczyszczających czy napadowe objadanie się, podtrzymują i nasilają problemy jelitowe. Właśnie dlatego dieta na problemy gastryczne dla osób z ED dotyka nie tylko tego, co powinno się jeść, ale także tego, w jaki sposób należy zachowywać się w związku z odżywianiem. W procesie psychodietetycznym lub podczas psychoterapii pracuje się nad stopniowym ograniczaniem zachowań charakterystycznych dla zaburzeń odżywiania, aby ostatecznie zupełnie się ich pozbyć. Wraz ze zmniejszeniem częstotliwości lub intensywności tych zachowań można obserwować, jak wyciszają się problemy gastryczne.
☘︎ Dieta oparta na korzystnych nawykach żywieniowych
Skuteczna dieta na problemy gastryczne dla osób z zaburzeniami odżywiania powinna nie tylko odejmować niekorzystne zachowania, ale także dodawać korzystne nawyki. Należą do nich:
- jedzenie średnich objętościowo posiłków, ale za to częściej: co 3-4 godziny – jest to modyfikacja względem standardowych zaleceń diety na IBS i SIBO, skierowanej do ogółu populacji. Osobom bez zaburzeń odżywiania w przypadku problemów trawiennych zaleca się przerwy między posiłkami sięgające nawet 5-6 godzin, co jednak u osób z ED nasila problemy gastryczne, pogłębia dług energetyczny i niedożywienie oraz szkodzi zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Przeciąganie posiłków jest jedną z bezpośrednich przyczyn występowania napadów objadania się i w efekcie jednym z pośrednich powodów angażowania się w zachowania przeczyszczające,
- spożywanie posiłków o stałych porach dnia – to z kolei szczególnie ważny punkt dla osób, które mają historię głodzenia się, przeciągania pór posiłków, oszczędzania kalorii na wieczór, zwracania pokarmu, objadania się lub chaotycznego jedzenia. Twój organizm musi nauczyć się, że pokarm przychodzi: a) przewidywalnie (można się go spodziewać o konkretnych godzinach), b) bezwarunkowo (nie trzeba sobie w żaden sposób „zasłużyć” na jedzenie), c) stale (czyli zawsze, każdego dnia, a nie z przerwami na głodowanie). To bardzo pomaga w obniżeniu stresu fizjologicznego i poprawieniu trawienia,
- jedzenie powolne (ale nie rozwleczone na kilka godzin!), spokojne, skupione – brak higieny żywieniowej ma ogromny wpływ na problemy gastryczne. Jedzenie w pośpiechu, po kryjomu, na stojąco czy w biegu sprzyja połykaniu powietrza (wzdęcia, bekanie, gazy), robieniu zbyt dużych kęsów (spowolnione trawienie, zaleganie treści w żołądku), ignorowaniu sygnałów płynących z ciała (niedojadanie, przejadanie się, lekceważenie nasilonych dolegliwości w odpowiedzi na konkretne produkty). Dieta przy problemach gastrycznych musi więc uwzględniać naukę uważnego, niespiesznego jedzenia (polecam dzienniczek żywieniowy!),
- rezygnacja z produktów typu light, zero, fit, keto, protein – zwykle są to produkty jedynie udające zdrowe. Należą do żywności wysokoprzetworzonej, w której składzie brakuje tylko dziada z babą. Sztuczne dodatki, ze słodzikami na czele, potrafią spowodować problemy jelitowe nawet u ludzi zupełnie zdrowych. Skoro Ty już cierpisz na problemy z trawieniem i wypróżnianiem, możesz się spodziewać zaostrzenia dolegliwości po spożyciu takich produktów. Inna sprawa, że w procesie wychodzenia z zaburzeń odżywiania w ogóle nie powinnaś kupować żywności niskokalorycznej, odtłuszczonej, zastępującej cukier słodzikami etc.
- wspomaganie się naturalnymi produktami na problemy z trawieniem i wypróżnianiem, ale wyłącznie po konsultacji ze specjalistą: dietetykiem lub psychodietetykiem – mowa o suszonych owocach (np. śliwkach), babce płesznik lub jajowatej, kisielu z siemienia lnianego lub nasion chia, naparze z mięty lub kopru włoskiego etc. Natomiast na problemy z trawieniem i wypróżnianiem w zaburzeniach odżywiania absolutnie nie stosuje się preparatów o działaniu przeczyszczającym. Jeżeli znajdują się w Twojej szafce, wywal je do śmietnika,
- wypijanie odpowiedniej ilości wody (lub innych napojów, np. naparów ziołowych) – unikaj jednak kawy i mocnej herbaty oraz przynajmniej tymczasowo zupełnie zrezygnuj z napojów gazowanych, energetycznych, alkoholu. Pamiętaj, że w dzienną pulę napojów wliczają się napary ziołowe i owocowe, mleko, soki owocowe, zupy, owoce i warzywa, a także wszystkie produkty i dania zawierające wodę.
Pamiętaj też o roli pracy nad stresem. Spróbuj medytacji, technik oddechowych, spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu i w otoczeniu zieleni, przebywania z bliskimi ludźmi, angażowania się w hobby (byle nie było związane z jedzeniem ani sportem). Na każdego działa coś innego – szukaj sposobu na siebie. Ponadto wrzuć na luz na tyle, na ile jesteś w stanie. Leż, odprężaj się, relaksuj. Przesypiaj całą noc, aby czuć się wypoczęta. Bądź w procesie wychodzenia z zaburzeń odżywiania – odezwij się do mnie lub znajdź innego specjalistę, któremu zaufasz.
Kiedy dieta low FODMAP to dobra dieta przy problemach gastrycznych?
Problemy trawienne to powszechne zjawisko w zaburzeniach odżywiania. Składa się na nie szereg dolegliwości, które mogą występować zarówno osobno, jak i w połączeniu. Im bardziej są nasilone, tym trudniejsze staje się codzienne funkcjonowanie – wychodzenie z domu, przebywanie wśród ludzi, realizowanie pasji, pracowanie. Na domiar złego problemy jelitowe podtrzymują, utrwalają, a często wręcz zaostrzają szkodliwe zachowania osób z zaburzeniami odżywiania.
Eliminacyjna dieta przy problemach gastrycznych, taka jak dieta low FODMAP, nie jest właściwą metodą redukcji cierpienia osób z zaburzeniami odżywiania. Podczas gdy pacjentom bez zaburzeń odżywiania faktycznie może przynieść korzyści, u osób dotkniętych ED z reguły przynosi więcej szkody niż pożytku. I właśnie dlatego chorowanie na zaburzenia odżywiania jest absolutnym przeciwwskazaniem do rozpoczęcia diety low FODMAP lub innej podobnej restrykcyjnej diety na problemy z trawieniem i wypróżnianiem.
Na szczęście znamy inny, skuteczny sposób na problemy z trawieniem u osób z zaburzeniami odżywiania. Jest nim proces wychodzenia z zaburzeń odżywiania, uwzględniający regenerację masy ciała, odżywienie organizmu i stopniowe przywracanie do codziennej diety wszystkich rodzajów produktów spożywczych – we właściwych ilościach i proporcjach, a także spożywanych we wspierających odstępach czasu. Jak wynika z badań, właściwie przeprowadzony proces wychodzenia z zaburzeń odżywiania sam w sobie całkowicie wycofuje problemy gastryczne u osób z ED i przywraca pełną funkcjonalność jelit.
Nie dzieje się to jednak od razu. Warto przygotować się na tymczasowe zaostrzenie objawów podczas wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Co ważne, te nagłe większe problemy trawienne nie oznaczają, że robi się coś nieprawidłowo. To naturalne i spodziewane zjawisko – niedożywiony, doświadczający napadów objadania się czy poddawany przeczyszczaniu układ pokarmowy przez jakiś czas będzie miał trudności z przestawieniem się na prawidłowy sposób odżywiania. Kiedy zaczniesz jeść więcej, wprowadzisz do diety usunięte wcześniej grupy produktów spożywczych, a do tego zaprzestaniesz stosowania restrykcji, podejmowania zachowań przeczyszczających i doświadczania epizodów objadania się, układ pokarmowy będzie stopniowo uczył się trawić poprawnie od nowa. Zupełnie jak małe dziecko, które uczy się chodzić – kroczek po kroczku.
Od każdej reguły istnieją wyjątki – nie inaczej jest w przypadku problemów z trawieniem i wypróżnianiem u osób z historią zaburzeń odżywiania. Zdarza się, że pomimo wyjścia z ED, odżywienia organizmu i zregenerowania masy ciała problemy jelitowe zostają. Wynika to z faktu, iż dolegliwości ze strony układu pokarmowego mają zróżnicowane podłoże, a samo przywrócenie organizmu do optymalnych parametrów nie zawsze usuwa wszystkie czynniki odpowiedzialne za zaburzenia jelitowe. Przykładem jest SIBO – przerost bakteryjny w jelicie cienkim, który może wymagać zastosowania farmakoterapii. Innymi koniecznymi działaniami wspierającymi zdrowienie mogą być fizjoterapia uroginekologiczna, suplementacja odpowiednimi szczepami bakterii czy stosowanie maślanu sodu. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji danej osoby. Co jednak ważne: te dodatkowe metody pomocowe stosuje się po wyleczeniu zaburzeń odżywiania, a nie w trakcie. Przy niedożywionym i rozstrojonym organizmie można próbować wszystkiego i wydawać na to fortunę, a i tak nie odniesie się żadnego rezultatu, ponieważ nie zaopiekowało się podstawami.
Czy dieta low FODMAP należy do jednej z tych dodatkowych metod możliwych do zastosowania po zaburzeniach odżywiania, kiedy dana osoba w całości pożegnała się z chorobowym myśleniem i zachowaniem? Odpowiedź… nie jest jednoznaczna. W przeciwieństwie do metod takich jak fizjoterapia uroginekologiczna czy stosowanie probiotyków dieta low FODMAP to mimo wszystko dieta – bardzo restrykcyjna, skrajnie eliminacyjna. Wiąże się z ryzykiem zarówno pogorszenia stanu zdrowia fizycznego, jak i nawrotu schematów myślowych z przeszłości. Jeżeli nie ma do wyboru żadnych innych opcji, dieta low FODMAP może zostać zastosowana, ale wyłącznie po ocenie indywidualnego ryzyka danej osoby i tylko w przypadku pewności, że osoba ta ma zaburzenia odżywiania za sobą. Jeśli ktoś oferuje Ci jej rozpoczęcie, chociaż nadal chorujesz na ED, uciekaj od niego. Albo chce na Tobie zarobić i ma w nosie czekające Cię konsekwencje zdrowotne, albo nie ma zielonego pojęcia o zaburzeniach odżywiania.
Wyszłaś z zaburzeń odżywiania i rozważasz posłużenie się dietą low FODMAP? Zrób to pod okiem dietetyka klinicznego. Pamiętaj, że Twoje zdrowie psychiczne, niewątpliwie osiągnięte ogromnym nakładem pracy, jest na wagę złota. Dbaj o nie jak o delikatne piórko – zwłaszcza przez pierwsze miesiące lub nawet lata po odzyskaniu wolności od ED. A może nadal chorujesz na zaburzenia odżywiania, lecz szukasz ratunku dla jelit na tu i teraz? Jeżeli chcesz, abym towarzyszyła Ci w podróży po zdrowe jelita od strony psychodietetycznej, odezwij się. Będę zaszczycona ❤
