Zmiana podejścia do ciała i zarazem relacji z ciałem jest możliwa. Nawet jeśli od wielu lat czujesz względem siebie niezadowolenie, obrzydzenie lub niechęć. Nawet jeśli katujesz się restrykcyjnymi dietami, naprzemiennie rzucasz się na jedzenie i kompensujesz spożywane kalorie po to, by wreszcie poczuć się ładniejsza, szczuplejsza, młodsza, a dzięki temu godna akceptacji, miłości, lepszej pracy czy spełniania marzeń. Na dodatek absolutnie nigdy nie jest za późno, by podjąć pracę nad krzywdzącymi przekonaniami o sobie i swoim ciele.
Ćwiczenia ciałopozytywne mogą Ci pomóc wypracować efekt, którego poszukujesz – poczuć się komfortowo w swoim ciele i polubić je, zamiast ciągle z nim walczyć i kazać mu być takim, jakie ono nie jest (zapewne jak najbardziej zbliżonym do kulturowego kanonu piękna). Ćwiczenia ciałopozytywne nadają się do samodzielnej pracy. Wymagają regularności, poddawania doświadczeń refleksji i wdrażania wniosków w życie. Gdybyś miała pytania lub potrzebowała z czymkolwiek pomocy – jestem i służę wsparciem.

Podejście ciałopozytywne – co to jest?
Wychowujemy się w poczuciu, że w życiu ważne są wartości takie jak bycie uczciwą, pomocną, uczynną, wyrozumiałą czy życzliwą. W tym samym czasie – choć nie zawsze wprost – jesteśmy warunkowane, by dążyć do bycia piękną, szczupłą i wiecznie młodą. Dowiadujemy się, że aby zasłużyć na uwagę, akceptację, zainteresowanie, miłość czy sukces w życiu, nie wystarczą nam cechy charakteru, zasady moralne, zdobyte umiejętności ani wypracowane kompetencje. Musimy jeszcze spełniać określone kulturowo warunki wizualne.
Jeśli jesteśmy szczęściarami, trafiamy w życiu na niewielu ludzi, którzy zinternalizowali przekaz kulturowy do tego stopnia, by faktycznie głośno i wyraźnie oczekiwać od nas podporządkowania się kanonowi. Kształtujemy się wówczas w poczuciu bycia wystarczającą i możemy rozwijać się w takim kierunku, w jakim tylko chcemy. Jeżeli jednak mamy mniej szczęścia, trafiamy na mało przyjaznych ludzi, których słowa, gesty i inne formy krytyki wchłaniamy. Czasem nawet nie muszą to być konkretni ludzie: wystarczy przekaz kulturowy i medialny, reklamy, samokrytycyzm obserwowany w najbliższym otoczeniu (np. sposób, w jaki nasza mama traktuje samą siebie). Krzywdzące poglądy kropla po kropli wsiąkają w nas i stają się naszymi przekonaniami. Naszym bagażem, z którym idziemy przez resztę życia. Wpływają na to, jak o sobie myślimy i co względem siebie czujemy. Tak oto przestajemy być dla siebie nie tylko atrakcyjne wizualnie, ale także wystarczające jako osoby.
W odpowiedzi na ten problem pojawia się podejście ciałopozytywne. Mówi: Stop, stop, stop! Koniec z tymi krzywdzącymi przekonaniami, które wsączono Ci do głowy! Po pierwsze jesteś piękna taka, jaka jesteś. Po drugie wygląd nie ma żadnego znaczenia dla Twojej wartości jako człowieka. Podejście ciałopozytywne podkreśla fakt, że kulturowy kanon piękna jest przede wszystkim sztuczny (został stworzony przez ludzi i nie mówi niczego o prawdziwym pięknie), a dodatkowo szkodliwy (dosłownie nikt nie jest w stanie osiągnąć ideału, a dążenie do niego prowadzi do różnego rodzaju zaburzeń relacji z ciałem, w tym zaburzeń odżywiania). Nie bez powodu ludzie rodzą się różnorodni. Natura za pomocą genetyki sama dba o to, żebyśmy nie stali się wszyscy tacy sami. I piękno tkwi właśnie w tym – w unikalności każdego człowieka. Wartość człowieka zaś wynika z tego, czym się w życiu kieruje, jakie decyzje podejmuje i jaki jest względem innych.
↪︎ Interesuje Cię ciałopozytywne podejście do relacji z ciałem? Przeczytaj poświęconą mu publikację: Body positivity, body positive – co to znaczy?
Jak wyglądają ciałopozytywne relacje z ciałem?
- Kochanie swojego ciała takim, jakie ono jest.
- Rozumienie, że kanon piękna to tylko konstrukt, a odczucie piękna jest subiektywne.
- Rozumienie, że wygląd nie ma żadnego związku z wartością człowieka.
- Krytyczne podejście do przekazu kulturowego, medialnego i reklamowego na temat wyglądu.
- Dbanie o wygląd tak, jak się chce i lubi, a nie jak się „powinno”.
- Podchodzenie do naturalnych zmian w ciele ze zrozumieniem i miłością.
- Dostrzeganie piękna w ciele takim, jakim ono jest tu i teraz.
- Radość i bezwarunkowa akceptacja w relacji z ciałem.
- Dostrzeganie piękna w różnorodności ludzkich ciał.
- Ocenianie siebie i innych przez pryzmat charakteru i zachowania, a nie wyglądu.
- Poczucie własnej wartości oparte na charakterze i byciu piękną taką, jaką jesteś.
- Dbanie o prawdziwe potrzeby ciała, bez katowania się i zmuszania do zmiany estetycznej.

Ciałopozytywne relacje z ciałem – ćwiczenia
Praca nad relacją z ciałem bywa długa i wymagająca. Obejmuje różne elementy, takie jak: rozmowa na temat przekonań, przygotowanie indywidualnego zestawu ćwiczeń, wykonywanie ćwiczeń (jednorazowe lub wielokrotne, w zależności od rodzaju i potrzeb), refleksja nad wynikami, omówienie ich, przygotowanie strategii wykorzystania wniosków w życiu, wdrażanie strategii, ewaluacja. Dzisiejsza publikacja jest jednym z tych elementów – zawiera gotowe ćwiczenia ciałopozytywne, które możesz wykonywać samodzielnie w domu.
Zapoznając się z moimi propozycjami ćwiczeń, miej na uwadze, że mózgu (połączeń neuronalnych) nie da się przeprogramować jednorazowym wykonaniem zadania (a już tym bardziej samym przeczytaniem treści ćwiczeń!). Dopiero regularne podejmowanie działań – takich jak wykonywanie ćwiczeń – realnie zmienia sposób myślenia, i to w sposób trwały, na którym Ci zależy, jeśli chcesz wypracować myślenie ciałopozytywne.
Pamiętaj też, że na początku nawet sama myśl o wykonywaniu ćwiczeń może budzić opór. Ukazane poniżej propozycje działań mogą wydawać Ci się sztuczne, wymuszone i w ogóle bez sensu. A jednak konsekwentne powtarzanie ich przynosi skutek w postaci oswojenia mózgu z nowymi nawykami. Z czasem nie tylko będziesz czuła się mniej dziwnie, ale także zaczniesz myśleć o sobie lepiej, a o to właśnie chodzi – o podejście ciałopozytywne osiągane kroczek po kroczku, dzień za dniem. Mocno trzymam kciuki za Twoją podróż!
Ćwiczenie ciałopozytywne 1: zmiana języka
Zmień podejście, zmieniając język
To ćwiczenie jest absolutną podstawą w procesie zmiany myślenia o sobie i swoim ciele. Nie da się polubić swojego ciała, nazywając je ohydnym, grubym, starym, obwisłym etc. Na tego typu epitety nie ma miejsca ani w mowie, ani nawet w myślach. Jeżeli przyłapiesz się na mimowolnym etykietowaniu się w ten sposób – a w procesie zmiany podejścia na pewno zdarzy Ci się to niejednokrotnie, zwłaszcza jeśli używasz takich słów od baaardzo dawna – skoryguj się i użyj jeszcze jednego określenia, tym razem wspierającego. Dodatkowo nie mów, że „musisz” zrobić coś ze swoim wyglądem.
Jeżeli nie jesteś pewna, czy jakieś słowa wspierają Twoją zmianę podejścia na ciałopozytywne, czy jednak stoją z nią w sprzeczności, zastanów się, czy wypowiedziałabyś je w stosunku do bliskiej osoby: przyjaciółki, mamy, córki, siostry.
Ćwiczenie ciałopozytywne 2: wymiana garderoby
Dopasowuj ubrania do ciała, a nie ciało do ubrań
Chcąc być piękne, eleganckie, modne, szykowne etc., często po pierwsze kupujemy to, „co się powinno” (lub co aktualnie znajduje się w preferowanych przez nas sklepach), a po drugie to, co ma „akceptowalny rozmiar” (nierzadko za mały lub stojący na granicy). Krótko mówiąc: próbujemy dopasować siebie do preferowanych przez nas ubrań, zamiast wziąć pod uwagę nasze ciała – ich rozmiar, wymiary, proporcje, sylwetkę – i na tej podstawie kupić ubrania.
Regularna wymiana garderoby na wspierającą i naprawdę dopasowaną do ciała może być Twoim pierwszym krokiem do bycia ciałopozytywną. Przy okazji pamiętaj, by nie ściskać ani nie miażdżyć żadnej części swojego ciała w imię estetyki – prezentowanie się ładnie nie wyklucza poczucia komfortu. Dla przykładu: spodnie na gumce też są spoko!
Ćwiczenie ciałopozytywne 3: przeformułowanie pojęcia dbania o siebie
Stawiaj na rytuały pielęgnacyjne, które faktycznie lubisz i które Ci służą
Chociaż przymus odprawiania różnych rytuałów pielęgnacyjnych spoczywa na obu płciach, dotknięte są nim szczególnie kobiety. To my musimy golić różne części ciała, pielęgnować włosy na głowie, robić makijaż, skubać brwi, dbać o perfekcyjną cerę (albo ukrywać swoją, jeśli ma czelność nie być perfekcyjna), wmasowywać żwir (czyt. peeling) w cellulit, wysmuklać talię i nie wiadomo, co jeszcze. Jeśli tego nie robimy – oczywiście jesteśmy zaniedbane.
Brak odpowiedniej, tj. konwencjonalnej, pielęgnacji powoduje wyrzuty sumienia i wstyd. Ile razy słyszałaś, że Twoja koleżanka nie może założyć krótkich spodenek, chociaż jej gorąco, bo nie ogoliła tego dnia nóg? Albo że o tej porze nie wyjdzie już na spacer, bo zmyła makijaż? Całkiem możliwe, że obie kwestie padły również z Twoich ust. Tymczasem podejście ciałopozytywne oznacza nieprzywiązywanie się do tego, co ktoś sobie pomyśli. A niech nawet uważa, że jesteśmy zaniedbane i wstrętne – co nam do tego? Czy opinia jakiegoś człowieka z ulicy jakkolwiek wpływa na nasze życie?
Ćwiczenie ciałopozytywne 4: prowadzenie naprawdę zdrowego stylu życia
Dbaj o potrzeby ciała – z umysłem włącznie
Przejawem postawy ciałopozytywnej może być dbanie o relacje z jedzeniem i ruchem, ponieważ sposób odżywiania i aktywność fizyczna wpływają na zdrowie i samopoczucie. Oczywiście dobre relacje z jedzeniem i ruchem nie są konieczne, by mieć dobrą relację z ciałem – o sobie i swoim wyglądzie warto myśleć pozytywnie niezależnie od stylu życia, jaki się na danym etapie życia prowadzi. Po prostu zdrowe odżywianie i ruch pozwalają czuć lepiej, bo dzięki nim organizm znajduje się w optymalnym stanie zdrowotnym.
Pisząc o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej, bynajmniej nie mam na myśli trzymania czystej michy ani codziennych treningów od piątej do siódmej rano. Chyba że jesteś tą jedną osobą na milion, której faktycznie taki styl życia odpowiada, wówczas You go, girl! Większość ludzi natomiast dla zdrowia fizycznego ORAZ psychicznego potrzebuje podejścia elastycznego, w którym jest miejsce na każdy produkt spożywczy i który przewiduje wyrozumiałość w chwilach, w których nie ma się na coś siły, czasu lub ochoty. Innymi słowy: by zadbać o podejście ciałopozytywne, znajdź model odżywiania i ruchu, który pozwoli Ci dbać o zdrowie fizyczne, ale bez zajeżdżania psychiki.
Ćwiczenie ciałopozytywne 5: balsamowanie ciała
Balsamuj ciało, najlepiej przed lustrem
To mój prywatny sposób na samoakceptację i zarazem jeden z ulubionych, których próbowałam. Myślę, że dla osób zniesmaczonych i rozczarowanych swoim ciałem może być zbyt wymagający na start, ale jeśli jesteś otwarta na różne opcje, przynajmniej się z nim zapoznaj – jeśli nie przyda Ci się teraz, może przekona Cię w przyszłości.
Kiedy wychodziłam z piętnastoletniej anoreksji, moje ciało zmieniało się gwałtownie i w dużym stopniu. Miałam wrażenie, że co kilka tygodni jestem innym człowiekiem. Moja psychika kompletnie nie nadążała za tymi zmianami, więc gdy wychodziłam z domu, miałam poczucie, że nadal ważę tyle, ile na początku. Jeśli spostrzegłam się w lustrze wystawowym, doznawałam miniszoku. W akceptowaniu nowej siebie i przede wszystkim spinaniu obrazu widzianego oczami z obrazem w głowie pomagało mi oglądanie się nago w domowym lustrze i dotykanie części ciała. Odkrywanie kształtu, położenia, uważność względem różnych partii. Oczywiście w parze szło myślenie neutralne („to jest kawałek mnie”) lub pozytywne („w sumie to jest całkiem w porządku/przyjemne w dotyku”), inaczej niechybnie bym się załamała. Do dziś uwielbiam dotykać się w ten sposób podczas smarowania ciała balsamem. Myślę, że to dzięki temu ćwiczeniu kiedy trafiam na nowe zmiany, myślę „aha” bądź „interesujące” i smaruję się dalej, zamiast przerazić się, załamać i rzucić na magiczne sposoby usuwania cellulitu, redukowania zmarszczek, podnoszenia opadających części ciała, ujędrniania wiotczejącej skóry etc.
Jeżeli po wykonaniu ćwiczeń chciałabyś je omówić, a być może także poznać techniki ułatwiające zastosowanie wyciągniętych wniosków w codziennym życiu, odezwij się do mnie. A może zauważyłaś, że ćwiczenia te pomagają Ci w zmianie aktualnego podejścia na ciałopozytywne i chciałabyś otrzymać kolejne? Zapraszam – przygotuję takie, które będą dopasowane do Twojej sytuacji i Twoich celów.
