Brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania to zjawisko albo o dużym prawdopodobieństwie wystąpienia, albo wręcz pewne – wiele zależy od typu choroby oraz jej przebiegu. Na pierwotny brak okresu bądź zanik menstruacji szczególnie narażone są dziewczyny i kobiety, których zaburzenia odżywiania wiążą się z nieprawidłową dietą (deficytową, niedoborową), dużym lub nagłym spadkiem masy ciała, nadużywaniem sportu i innymi zachowaniami prowadzącymi do deficytu energetycznego (takimi jak wymiotowanie, przeczyszczanie się, stosowanie różnych preparatów do kontroli wagi).
Jak odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania? I po co w ogóle się starać, by wróciła? O tym oraz o innych kwestiach związanych z brakiem okresu dziś.

Anoreksja i zanik miesiączki – leczenie ma ogromne znaczenie
Anoreksja typowa to zaburzenie odżywiania, w którym zanik miesiączki nastąpi prędzej lub później, ale nastąpi na pewno. Nie oznacza to oczywiście, że inne typy zaburzeń odżywiania – z kompulsywnym objadaniem się i anoreksją atypową włącznie – nie są zagrożone zanikiem okresu. W rzeczywistości cykl menstruacyjny jest bardzo podatny na czynniki takie jak nieprawidłowa dieta, utrata wagi lub tkanki tłuszczowej, intensywna aktywność fizyczna, stres. Do jego przerwania dochodzi na skutek nieprawidłowo prowadzonego procesu odchudzania bądź zbyt intensywnego planu treningowego, a także stresującego okresu w życiu. Zanik miesiączki zdarza się w każdym wieku i – co nawet ważniejsze w świetle niniejszej publikacji – w każdej wadze. Natomiast kobiety z zaburzeniami odżywiania są narażone bardziej niż zdrowe, ponieważ w związku ze swoją chorobą odhaczają więcej czynników ryzyka utraty okresu.
Brak okresu to dla wielu kobiet brak bólu, dyskomfortu, konieczności noszenia przy sobie środków higienicznych i tabletek przeciwbólowych, planowania wakacji w przerwach pomiędzy krwawieniem i wiele innych powodów do radości. Czemu zatem powinno się chcieć odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania? Odpowiedź jest prosta: ponieważ miesiączka to nie tylko comiesięczne krwawienie. I zdecydowanie nie tylko możliwość zajścia w ciążę, która dla części kobiet jest ważna, ale dla części wcale nie musi być – zwłaszcza dla pań z zaburzeniami odżywiania, które mają nieistniejące libido, zmagają się z trudnością utrzymania relacji międzyludzkich lub mogą być przekonane, że są aseksualne albo nie chcą partnera ani dzieci. Prawidłowe miesiączkowanie to wyznacznik zdrowia kobiety.

Dlaczego powinno się chcieć odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania?
A zatem dlaczego należy jak najszybciej odzyskać okres po zaburzeniach odżywiania?
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania prowadzi do szeregu zmian w układzie rozrodczym. Zanika nabłonek pochwy, zanika śluz w szyjce macicy, zachodzą zmiany w macicy. Pochwa staje się sucha, co utrudnia nie tylko uprawianie seksu, ale także codzienne funkcjonowanie – chociażby podcieranie się papierem toaletowym. Zwiększa się podatność na infekcje intymne, spowodowane uszkodzeniami narządów płciowych, np. pękaniem przesuszonego i cienkiego nabłonka, a następnie kontaktem z bakteriami, wirusami, grzybami,
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania może tymczasowo uniemożliwić zajście w ciążę oraz długofalowo utrudnić zajście w ciążę lub donoszenie ciąży. Zanik okresu najczęściej wiąże się z zatrzymaniem owulacji, co czyni kobietę niepłodną. Problemy z przywróceniem płodności mogą ciągnąć się przez długi czas, nie zważając na odbudowaną masę ciała oraz pozbycie się restrykcji i kompensacji. Dodatkowo zdarza się, że mimo braku regularnej owulacji kobieta zajdzie w ciążę, pozostając w niskiej wadze i nadal chorując na czynnościowy podwzgórzowy brak miesiączki. Taka sytuacja może spowodować zagrożenie życia i zdrowia dziecka,
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania prowadzi do zmian w psychice. Jednym z obszarów dotkniętych przez brak okresu w zaburzeniach odżywiania jest seksualność. Zaburzenia hormonalne odpowiadające za zanik miesiączki są również winowajcą znacznie obniżonego lub wręcz nieistniejącego libido. Do tego dokładają się suchość i atrofia pochwy, utrudniające lub uniemożliwiające odbywanie stosunków seksualnych. Nie mniejsze znaczenie mają niska samoocena, trudności z utrzymaniem relacji, ciągłe myślenie o jedzeniu, wadze, sporcie. Także inne obszary psychiki doznają szkód na skutek braku miesiączki w zaburzeniach odżywiania. Kobiety doświadczają obniżenia nastroju, funkcji poznawczych, zdolności do koncentracji. Trudniej im się uczyć i pracować. Mają zaburzenia snu. Długofalowe ślady w psychice mają podłoże neuronalne i zwiększają ryzyko zachorowania na demencję, alzheimera,
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania skutkuje obniżeniem gęstości kości. Nie dość, że w wieku dwudziestu paru lat można już nabawić się osteopenii lub nawet osteoporozy, to jeszcze restrykcje żywieniowe i szkodliwe zachowania kompensacyjne w tym kluczowym dla rozwoju kości momencie sprawiają, iż kości już nigdy uzyskają swojego genetycznego potencjału gęstości. Zwiększona podatność na uszkodzenia, w tym nieodczuwalne początkowo mikrouszkodzenia, utrudnia bądź uniemożliwia wykonywanie wielu przyjemnych czynności (przez resztę życia!), a co za tym idzie obniża jakość życia,
- Wyleczyłam osteoporozę!!! Badania na osteoporozę i leczenie osteoporozy po zaburzeniach odżywiania
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania jest jednym z jaskrawych przykładów spowolnionego metabolizmu. Niedożywiony, przetrenowany, będący w ciągłym stresie organizm oszczędza energię, na czym się da, aby utrzymać kobietę przy życiu. Poza zanikiem miesiączki chora doświadcza ciągłego zimna, problemów gastrycznych (zarówno żołądkowych, jak i jelitowych), częstych infekcji bakteryjnych i wirusowych, braku siły i energii, ciągłego głodu lub zaniku tradycyjnych sygnałów głodu i wielu innych dolegliwości. Może się wydawać, że to wszystko nie ma związku z miesiączką, ale jak najbardziej ma – hormony płciowe odpowiadają za znacznie więcej funkcji w organizmie niż tylko utrzymanie sprawnego układu płciowego,
- Zaburzenia leptyny i greliny – hormony głodu i sytości w anoreksji i anorexia recovery
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania wiąże się z przyspieszonymi procesami starzenia. Jest to wynik mieszanki czynników, takich jak zaburzenia hormonalne, zwolniony metabolizm, zmiany neuronalne. W sferze układu rozrodczego kobieta doświadcza zmian degeneracyjnych charakterystycznych dla kobiet po menopauzie. W sferze kośćca – osteopenii, potem osteoporozy. W sferze wizualnej brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania odciska się na jakości włosów (rzedną, stają się cienkie, łamliwe, wypadają), paznokci (stają się cienkie, kruche, łamliwe), zębów (ulegają demineralizacji tak samo jak kości), skóry (staje się cienka, przezroczysta, może doświadczać przebarwień, pokrywa się zmarszczkami). W sferze psychicznej z kolei pojawiają się wspomniane już choroby neurologiczne: demencja, alzheimer,
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania zwiększa ryzyko chorób serca. Cały układ sercowo-naczyniowy narażony jest na doświadczanie nieprawidłowości. Kobiety z zaburzeniami odżywiania i zanikiem okresu mają większe ryzyko zaburzeń rytmu serca, miażdżycy, udaru, zawału. Zmiany wynikające z dużego deficytu kalorycznego widoczne są nawet w wielkości mięśnia sercowego, który na skutek braku odpowiedniej ilości energii z pożywienia kurczy się,
- Minnesota Starvation Experiment (eksperyment głodowy w Minnesocie): skutki głodzenia się i tycie po anoreksji
➤ brak miesiączki w zaburzeniach odżywiania wiąże się z problemami na tle emocjonalnym. Niektóre z tych problemów wywołuje (np. niską samoocenę związaną z brakiem miesiączki, przygnębienie spowodowane brakiem możliwości zajścia w ciążę), a z innymi współwystępuje jako skutek innego czynnika (np. wahania nastrojów i brak menstruacji współwystępują jako efekt m.in. zaburzeń hormonalnych i zmian w mózgu, chociażby pod postacią nieprawidłowego wydzielania serotoniny i dopaminy). Jak wynika z badań, kobiety z brakiem okresu w zaburzeniach odżywiania częściej i bardziej niż zdrowe odczuwają smutek, osamotnienie, lęk, a także są bardziej podatne na depresję.

Wtórny brak miesiączki – leczenie Minnie Maud czy All In?
Aby odzyskać okres po anoreksji i innych zaburzeniach odżywiania, można zastosować metodę MinnieMaud (Homeodynamic Recovery Method) lub metodę All In. Ta pierwsza skierowana jest do wszystkich osób z zaburzeniami odżywiania i pomaga odzyskać zdrowie w sposób holistyczny. Skorzystanie z jej zasad umożliwia rozwiązanie wielu problemów zdrowotnych, wśród których oczywiście znajduje się brak miesiączki. MinnieMaud kładzie również nacisk na konieczność wykonywania pracy psychicznej, mającej na celu pozbycie się schematów myślenia i zachowania charakterystycznych dla zaburzeń odżywiania. To bardzo ważny i cenny element leczenia.
- Minnie Maud recovery (Homeodynamic Recovery Method) – jak wyjść z anoreksji i innych zaburzeń odżywiania?
Druga metoda z kolei opracowana została stricte dla kobiet doświadczających braku miesiączki na skutek nieprawidłowej diety, utraty masy ciała, intensywnego ćwiczenia fizycznego lub stresu (a często wielu lub wszystkich tych czynników naraz). Według autorek nadaje się również dla kobiet z zaburzeniami odżywiania, ja jednak mam wobec tego pewne obiekcje.
MinnieMaud i All In są do siebie tak bardzo podobne, że trudno dostrzec różnice, nie zagłębiając się w szczegóły (pełne zrozumienie każdej z metod daje np. przeczytanie poświęconych im książek, dostępnych w oryginale w internecie). Różnice te jednak są istotne. Moim zdaniem o ile kobiety doświadczające zaniku okresu spowodowanego odchudzaniem jak najbardziej mogą wybrać All In, o tyle panie z brakiem miesiączki wynikającym z zaburzeń odżywiania powinny zdecydować się na MinnieMaud. Metoda ta kładzie większy nacisk na spożywanie dużej liczby kalorii celem odpracowania długu energetycznego, całkowite zrezygnowanie z aktywności fizycznej oraz pracę nad psychiką (np. w formie psychoterapii). Zachęcam do zapoznania się z moimi publikacjami poświęconymi obu metodom, aby poznać ich szczegóły.
Niezależnie od tego, którą z metod się wybierze, nie należy trzymać się minimalnych wytycznych. Spożywanie minimalnej wymaganej przez daną metodę liczby kalorii, ograniczenie aktywności fizycznej zamiast zrezygnowania z niej, a także zaniedbanie pracy nad psychiką może pozwoli przywrócić okres, a może nie. Na pewno jednak nie przysłuży się wychodzeniu z zaburzeń odżywiania.
Jeżeli Twoim celem jest wyjście z anoreksji bądź innych zaburzeń odżywiania, a nie tylko odzyskanie okresu i pozostawanie w chorobie przez resztę życia, nie możesz angażować się w zachowania ściśle powiązane z zaburzeniami odżywiania. Nie da się trochę wyzdrowieć. Nie da się wyzdrowieć i jednocześnie zachować części schematów myślenia i zachowania pozwalających czuć się bezpiecznie. Należy zaangażować się w pełni i poświęcić procesowi. Nie będzie łatwo, ale warto!
Cennym wsparciem w tej podróży okaże się specjalista: psychiatra, psycholog, psychoterapeuta, psychodietetyk, coach żywieniowy lub inny mentor. Najważniejsze to znaleźć w sobie gotowość do przyjęcia pomocy i dopasować rodzaj wsparcia do siebie.

Jak odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania inną metodą? No diet approach (Non-diet approach)
W duchu MinnieMaud i All In istnieje inna wartościowa metoda, a w zasadzie podejście. No diet approach (lub: Non-diet approach), bo o nim mowa, to w wolnym tłumaczeniu dieta bez diety. Podstawami podejścia są neutralność moralna wobec ciała i jego wagi oraz jedzenia. No diet approach, korzystając z narzędzi takich jak intuicyjne jedzenie, pozwala odzyskać wolność w jedzeniu i myśleniu o nim. Dieta bez diety nie skupia się na masie ciała, zawartości tkanki tłuszczowej, BMI ani tego typu miernikach. Ważniejszymi kryteriami oceny są zdrowie (mierzalne i niemierzalne, fizyczne i psychiczne) oraz samopoczucie.
Podobnie jak MinnieMaud i All In, podejście No diet approach wiąże się z pewnymi dodatkowymi wytycznymi dla osób, które zdecydują się na wychodzenie z zaburzeń odżywiania właśnie tą drogą. Dla przykładu: dieta bez diety opiera się na intuicyjnym jedzeniu, to zaś wymaga słuchania sygnałów z ciała. Jednakże osoby z zaburzeniami odżywiania nie mogą zawierzyć sygnałom głodu i sytości, które z dużym prawdopodobieństwem nie działają u nich prawidłowo bądź są maskowane przez myśli, emocje, uczucia, przekonania etc. Początkowo więc będzie to zasada, której osoby wychodzące z zaburzeń odżywiania nie powinny przestrzegać.
Innym przykładem może być reguła gentle nutrition, w polskim tłumaczeniu książki o intuicyjnym jedzeniu nazwana łagodnym odżywianiem. Chodzi w niej o to, by móc jeść wszystko, na co ma się ochotę, ale przy okazji pamiętać o wartości odżywczej i w miarę ochoty i możliwości wybierać rzeczy zdrowe, po których organizm funkcjonuje lepiej. Jednakże i ta zasada nie może być zastosowana przez osoby z zaburzeniami odżywiania w procesie recovery. Po pierwsze łatwo wykorzystać ją jako tarczę dla choroby: przecież nie mogę tego zjeść, bo to niezdrowe, muszę wybrać coś innego! Po drugie zanim dojdzie się do reguły gentle nutrition, trzeba zaliczyć wcześniejszy poziom, mianowicie nauczyć się jeść wszystko – bez różnic w ocenie moralnej pomiędzy jabłkiem a czekoladą, kaszą a pizzą, serkiem wiejskim a chipsami.
Jestem ogromną fanką i propagatorką metod takich jak MinnieMaud i podejść typu Non-diet approach czy też intuicyjne jedzenie (intuicyjne odżywianie). Dla mnie to ideał funkcjonowania na co dzień, który pozwala jeść bez liczenia kalorii, ważenia produktów, nadmiernego rozmyślania nad tym, co mi wolno, a czego mi nie wolno zjeść. Ani ile. Ani kiedy. Jednocześnie uczy bycia uważnym na sygnały z ciała – chociażby wskazujące, czego naprawdę nie powinnam jeść, bo mam po tym ból brzucha albo wysypkę, a nie z powodu poczucia winy bądź strachu przed przytyciem. Uważam, że osiągnięcie tego etapu po zaburzeniach odżywiania jest co najmniej bliskie definicji wyzdrowienia, o ile nie stanowi stricte wyzdrowienia.
Mając pod ręką książki i dodatkowe treści poświęcone MinnieMaud, All In czy intuicyjnemu jedzeniu, można przystąpić do procesu samodzielnego wychodzenia z anoreksji i innych zaburzeń odżywiania. Czy jednak jest to coś, co polecam? Prawdę mówiąc, z czasem nabrałam pokory wobec idei sięgnięcia po pomoc. To, że części osób udało się na własną rękę, nie znaczy, że jest to droga dla każdego. Boleśnie doświadczyłam tego w relacji z kilkoma bliskimi osobami, które radziły sobie bardzo dobrze… do czasu, aż przestały. Dlatego dziś proszę Cię, abyś skorzystała z każdej dostępnej opcji, która może zwiększyć Twoje szanse na wyjście z zaburzeń odżywiania. W duchu MinnieMaud lub No diet approach mogą to być np. duet psychoterapeuta + dietetyk bez diety albo psychodietetyk bez diety.

Jak odzyskać okres po anoreksji? – wytyczne
Czas na praktyczne wskazówki, jak odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania. Poniżej znajdziesz trzy złote zasady obu metod: MinnieMaud i All In, wraz z rozwinięciem.
✔ MinnieMaud: Zasada I (filar I: re-feeding) – Każdego dnia spożywaj co najmniej minimalną liczbę kalorii przypisaną do jednej z trzech grup
✔ All In: Zasada I – Jedz więcej kalorii, grup produktów, objętościowo
W MinnieMaud dolnym pułapem kalorycznym jest 2500, 3000 lub 3500 kcal (w zależności od wieku, płci, wzrostu, aktywności; dokładne wytyczne podałam w publikacji poświęconej MinnieMaud). W All In dolną granicę stanowi 2500 kcal. W obu metodach chodzi o to, aby przekraczać wyznaczoną liczbę, nie zaś w nią celować. Co to znaczy w praktyce? Że 2500 kcal jest okej, ale 3500 kcal to lepiej, a 6000 kcal jeszcze lepiej etc. Im szybciej spłaci się dług energetyczny i odbuduje się masę ciała wraz z kluczową dla płodności tkanką tłuszczową, tym większą ma się szansę na szybkie odzyskanie okresu (i naprawianie ogromu innych rzeczy w organizmie, co ma miejsce niejako przy okazji odżywiania organizmu).
Pierwsza zasada określa również to, co oraz jak jeść. W dużym skrócie: nie istnieją restrykcje. Chcesz jeść czekoladę na śniadanie? Proszę bardzo. Masz ochotę na obiad o drugiej w nocy? Na zdrowie! Zdaję sobie sprawę, że to brzmi jak obłęd i największy koszmar osób z zaburzeniami odżywiania. Tak bez liczenia? Ważenia? I jak to: WSZYSTKO?! Obie metody opierają się na założeniu, że kiedy ciało i psychika nasycą się wolnością, ciągłe pragnienie jedzenia zakazanych wcześniej rzeczy, moralnie uznawanych za gorsze od np. sałatki, minie. Była to reguła, na którą sama patrzyłam z podejrzliwością, ale okazała się prawdziwa.
✔ MinnieMaud: Zasada II (filar III: brain re-training) – Nie mierz się ani nie waż, pracuj nad psychiką
✔ All In: Zasada III – Zredukuj stres, odpoczywaj, pracuj nad psychiką
W obu metodach podkreślona została waga pracy nad psychiką, a także podane zostały sposoby, w jakie można pomóc sobie psychicznie oraz emocjonalnie na co dzień. Autorka MinnieMaud zaleciła skorzystanie ze wsparcia psychoterapeuty lub innego licencjonowanego doradcy (w Ameryce popularni są coachowie żywieniowi, w Polsce cennym wsparciem może być psychodietetyk). Autorki All In jako najlepsze formy psychoterapii podały poznawczo-behawioralną (zgodną z oficjalnymi zaleceniami medycznymi) i dialektyczno-behawioralną.
Co do form pomocowych do stosowania na co dzień, obejmują m.in. wyrzucenie wagi łazienkowej, miary krawieckiej i innych przedmiotów służących do sprawdzania rozmiarów ciała, wymianę garderoby na sprzyjającą procesowi recovery (wygodną, luźną, w większym rozmiarze), angażowanie się w hobby pozwalające leżeć na kanapie i odpoczywać (czytanie książek, oglądanie filmów i seriali, granie w gry), prowadzenie dziennika lub po prostu spisywanie myśli, otaczanie się treściami wzmacniającymi proces. Ważne jest też odbudowywanie relacji międzyludzkich.
✔ MinnieMaud: Zasada III (filar II: resting) – Nie ćwicz
✔ All In: Zasada II – Zrezygnuj z intensywnych ćwiczeń, a najlepiej ze wszystkich
Metoda MinnieMaud kładzie nacisk na całkowite powstrzymanie się od aktywności fizycznej. Metoda All In z kolei zaleca zrezygnowanie z intensywnych ćwiczeń i ogólne ograniczenie ruchu, przy jednoczesnym zaznaczeniu, iż najlepszą opcją byłoby całkowicie zrezygnować z aktywności fizycznej na czas odzyskiwania miesiączki, aż do przejścia pierwszych trzech cykli.
Osoby z zaburzeniami odżywiania powinny skorzystać z reguły MinnieMaud. Dalsze angażowanie się w aktywność fizyczną ani nie sprzyja spłacie długu energetycznego (odsuwa od przywrócenia okresu i ogólnego odzyskania zdrowia), ani nie robi dobrze psychice, utrzymując ją w przekonaniu, że ruch jest tak ważny, iż nie można z niego zrezygnować nawet na kilka czy kilkanaście miesięcy. Co wydaje się kuriozalne, gdy spojrzy się na to z perspektywy – bo czy naprawdę zaledwie jeden rok z mniej więcej osiemdziesięciu lat życia to wygórowana cena za wyjście z zaburzeń odżywiania?!
Polecam przeczytanie całych moich publikacji poświęconych MinnieMaud i All In, gdzie znajdziesz pełne wytyczne i wskazówki wraz z ich omówieniem. A jeśli czujesz się zagubiona, masz wątpliwości lub potrzebujesz indywidualnego wsparcia, służę pomocą.
Proces uwalniania się z restrykcji zaburzeń odżywiania bywa cholernie trudny, straszny i pełny wyzwań, dlatego przypominam o znaczącej roli pomocy. Warto szukać kogoś mającego pojęcie o MinnieMaud, All In i/lub No diet approach, a tym bardziej pracującego w nurcie diety bez diety.

Jak odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania: ile to trwa?!
Aby odzyskać okres po anoreksji i innych zaburzeniach odżywiania, warto po pierwsze rzetelnie przestrzegać zasad i zaangażować się w proces w pełni, a po drugie uzbroić się w cierpliwość i pamiętać, że każdy organizm jest inny, wobec czego u każdej kobiety miesiączka wróci w innym czasie. Powtórzę to jeszcze kilka razy – nie istnieje uniwersalny czas odzyskania miesiączki!
Autorki All In wskazały, że respondentki korzystające z ich metody najczęściej odzyskiwały okres po sześciu miesiącach. Części udało się nawet po czterech lub wręcz trzech! W badaniach nad czynnościowym podwzgórzowym brakiem miesiączki pojawiła się jednak informacja, że części kobiet z FHA oraz zaburzeniami odżywiania nie udaje się przywrócić okresu. Warto tu natomiast zaznaczyć, iż gorsze rokowania z dużym prawdopodobieństwem wynikają z obranych w badaniach metod leczenia, które są znacznie mniej wymagające niż All In. Innymi słowy: moim zdaniem część kobiet z zaburzeniami odżywiania nie odzyskuje okresu, bo nadal waży za mało, je nieprawidłowo i angażuje się w aktywność fizyczną. Jeżeli zrobi się tylko trochę, nie będzie rezultatu.
Oficjalne zalecenia medyczne mówią o niepowodzeniu w naturalnym przywróceniu miesiączki, jeżeli starania trwają co najmniej rok. Przez starania rozumie się utrzymywanie prawidłowej wagi i diety oraz powstrzymywanie się od aktywności fizycznej, zwłaszcza intensywnej. Jeżeli kobieta przytyła nieznacznie i nadal znajduje się w niskiej wadze (niedowadze lub przy dolnej granicy wagi prawidłowej), albo wciąż je restrykcyjnie bądź trenuje, czas ten nie wlicza się w rok naturalnych starań odzyskiwania miesiączki. Z tego samego powodu również początku recovery, kiedy masa ciała pozostaje zbyt niska, nie wlicza się do rocznego okresu starań.
Chociaż przypadek pojedynczej osoby w oderwaniu od szerszych danych jest wyłącznie przykładem anegdotycznym, nie mogę nie wspomnieć o tym, jak to było u mnie. Otóż przez długie miesiące szarpałam się z recovery i próbowałam metody małych kroków, byle tylko nie przytyć za dużo. Nie wiem, dokąd próbowałam dotrzeć, bo na pewno nie do uwolnienia się z zaburzeń odżywiania. Szczęściem w nieszczęściu był głód ekstremalny, który pojawił się na skutek stopniowego zwiększania kalorii. Dopiekł mi na tyle, że uznałam, iż oto nadszedł moment na zastosowanie się do zasad MinnieMaud (lub: zaangażowanego All In, jak kto woli). Miesiączka przyszła po trzech miesiącach i kilku dniach – po piętnastu latach braku okresu!!!

Jak odzyskać okres po anoreksji i innych zaburzeniach odżywiania: ile przytyć…?
W pytaniu ile to potrwa bardzo często kryje się wcale nie zniecierpliwienie koniecznością czekania na pierwsze krwawienie po długiej przerwie, tylko obawa, ile trzeba przytyć, aby odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania – być może ciągnących się od wielu lat, jak było to w moim przypadku. Tu posłużę się z danymi z poprzedniego artykułu, dotyczącego leczenia czynnościowego podwzgórzowego braku miesiączki metodą All In. Dorzucę do tego swoje doświadczenie.
W zależności od indywidualnej sytuacji każdej kobiety poprawna może być inna odpowiedź:
- trzeba odbudować część wagi wyjściowej (i/lub wyjściowego poziomu tkanki tłuszczowej) – owa część oznacza inną wartość dla każdej kobiety,
- trzeba wrócić do wagi wyjściowej (i/lub wyjściowego poziomu tkanki tłuszczowej),
- trzeba przekroczyć wagę wyjściową (i/lub wyjściowy poziom tkanki tłuszczowej) – u niektórych kobiet przekroczenie jest tymczasowe, u innych musi pozostać na stałe,
- trzeba osiągnąć indywidualną wagę i/lub zawartość tkanki tłuszczowej, w których dany organizm pracuje najlepiej – nikt nie jest w stanie powiedzieć, o jakie wartości wagi i zawartości tkanki tłuszczowej chodzi; do odpowiedzi dochodzi się metodą prób i błędów,
- trzeba znaleźć się w tzw. płodnej strefie, czyli w przedziale BMI 22-23 – przy czym u niektórych kobiet płodna strefa znajduje się wyżej (uwaga: w płodną strefę warto celować niezależnie od tego, czy chce się mieć dziecko, czy nie; płodna strefa to po prostu masa ciała i zawartość tkanki tłuszczowej, w których organizm przechodzi przez pełnowartościowe cykle z owulacją, będące wyznacznikiem zdrowia kobiety),
- trzeba zwiększyć BMI o ok. 2,25 (kobiety, które zwiększyły o ok. 1,35, nie odzyskały okresu),
- trzeba zwiększyć BMI o ok. 2,4 lub utrzymać BMI na poziomie ok. 21,8,
- trzeba zwiększyć BMI o ok. 1,9,
- trzeba zwiększyć BMI o ok. 3,1,
- trzeba zwiększyć BMI o ok. 0,5 przy wyjściowym ok. 23,2.
Ile trzeba przytyć, by odzyskać okres po anoreksji i innych zaburzeniach odżywiania?
Hej! Skup się na chwilkę, bo to superważne. W powyższym zestawieniu możliwości nie chodzi o to, że możesz sobie wybrać jedną z nich i dążyć do podanego w niej wyniku. To organizm samodzielnie zdecyduje, która odpowiedź jest poprawna. I nikt niestety nie powie Ci tu i teraz, która opcja okaże się właściwa. Najlepiej zatem nie nastawiać się na nic konkretnego – zamiast tego daj sobie przyzwolenie na jedzenie, tycie i regenerację, czyli zaufaj procesowi. To przy okazji pozwoli Ci ograniczyć stres związany z odliczaniem dni czy sprawdzaniem kilogramów, które przybyły (przypominam, że żadnej z tych rzeczy nie powinnaś robić!). Jak już wiesz, stres stanowi jeden z czynników wywołujących i podtrzymujących czynnościowy podwzgórzowy brak miesiączki.
Znaczne różnice pomiędzy możliwościami wskazują na fakt, iż nie da się jednoznacznie stwierdzić, kiedy dana kobieta odzyska okres po anoreksji lub innych zaburzeniach odżywiania: jak szybko ani ile będzie musiała przytyć. Jedna zacznie miesiączkować przed odbudowaniem wagi wyjściowej, inna zaś będzie musiała ją przekroczyć, aby cieszyć się zdrowymi płodnymi cyklami. W moim przypadku pierwsze sygnały nadchodzącego okresu pojawiły się po przytyciu 8-9 kg (+2,9 BMI), a faktyczne krwawienie zaczęło się, gdy przytyłam łącznie ok. 12-13 kg (ok. +4,4 BMI). Warto pamiętać, że wiele zależy od wagi wyjściowej. Im jest niższa, tym prawdopodobnie więcej trzeba przytyć, aby odzyskać miesiączkę po zaburzeniach odżywiania. Oraz ją utrzymać!
Naturalnie waga ani zawartość tkanki tłuszczowej to nie wszystko. Aby odzyskać i utrzymać okres, trzeba poprawnie się odżywiać i ruszać się z rozwagą – najpierw wcale, później stopniowo i zaczynając od łagodnych form aktywności. Zignorowanie którejkolwiek z zasad, a tym bardziej powrót do restrykcji i kompensacji, z dużym prawdopodobieństwem spowodują ponowny zanik miesiączki. Dodatkowo nawet jeśli okres wróci przed osiągnięciem prawidłowej masy ciała, nie oznacza to, że można podjąć działania mające na celu ustabilizowanie wagi. Zwłaszcza w przypadku osób z zaburzeniami odżywiania, które powinny skupić się na wyleczeniu zaburzenia psychicznego, nie zaś kontrolowaniu ciała.
Wiesz, co robić. Skoro znalazłaś ten artykuł, na pewno jesteś zainteresowana odzyskaniem okresu. A ponieważ przeczytałaś go mimo sporej objętości, jesteś również zdeterminowana. Wiem, że dasz radę – wierzę w Ciebie! Gdybyś potrzebowała wsparcia, jestem.
