Body positivity, body positive – co to znaczy?

Dla jednych kuriozalne monstrum mieszkające w szafie. Dla innych bezpieczna przestrzeń, dzięki której wreszcie nie muszą przepraszać za to, że żyją. Body positive – co to znaczy i jakie niesie przesłanie? Jak idea body positivity może pomóc strząsnąć z siebie presję dążenia do (niedoścignionego) ideału? I wreszcie co trzeba zrobić, kiedy marzy się o byciu body positive, ale ciągle ma się do siebie zastrzeżenia i kieruje się względem siebie krytyczne uwagi?

Body positivity, body positive

Body positivity – co to znaczy?

Body positivity (body positive) to idea skupiona na relacji z ciałem i zarazem ruch społeczny, z którego owa idea wypływa. W myśl body positive ciało zasługuje na bezwarunkową akceptację i miłość, niezależnie od wyglądu – rozmiaru (np. wagi, wzrostu), kształtu (np. sylwetki, proporcji), koloru (np. skóry, włosów) czy też elementów unikalnych: wrodzonych (np. znamion, cech genetycznych twarzy), biologicznych (np. zmarszczek, cellulitu), nabytych (np. blizn, amputacji).

Chociaż treści dotyczące body positivity poświęcają dużo uwagi relacji człowieka z własnym ciałem, idea ta w rzeczywistości dotyczy również relacji z ciałami innych osób, czyli sposobu postrzegania i traktowania ciał ludzi wokół. Kojarzona jest z kobietami, lecz obejmuje wszystkich. Ponadto zwykle body positive odnosi się do indywidualnej relacji z ciałem, jednak podejście to równie dobrze może dotyczyć – i w ostatnich latach bardzo często dotyczy – np. firm i marek. Co ciekawe, marka może być body positive, nawet jeśli sto procent jej pracowników w życiu prywatnym wykazuje się podejściem przeciwnym idei body positive. To jednak rozważania na inną publikację.

Body positivity: ciałopozytywność

W polskim środowisku idea otrzymała przepiękną nazwę: ciałopozytywność. Stanowi ona kwintesencję tego, czym jest body positivity – pozytywności względem ciała.

Body positive – co to znaczy?

Body positive można potraktować jako rzeczownik (co: body positive) – wówczas stanowi synonim body positivity, czyli opisanej w poprzednim punkcie idei pozytywnego podejścia do ciała. Body positive może jednak stanowić przymiotnik (jaki: body positive) – i wtedy dotyczy konkretnej postawy: tego, czy ktoś jest body positive (ciałopozytywny).

To tyle, jeśli chodzi o nazewnictwo. W życiu codziennym bycie body positive oznacza bezwarunkową akceptację ciała (swojego i innych ludzi), pozytywne emocje w związku z posiadanym ciałem i kochanie swojego ciała takim, jakie ono jest. Dodatkowo bycie body positive zakłada sprzeciwianie się terrorowi kulturowego kanonu piękna, a także rozumienie, iż kanon to tylko pewien wzorzec, w związku z czym nie jest realistyczny.

Body positive: podejście ciałopozytywne

Podejście to polega na zrozumieniu i szacunku wobec różnorodności. Będąc body positive, nie tylko nie wartościuje się ludzi ze względu na wygląd, ale także nie porównuje się ich na podstawie wyglądu. Zwłaszcza nie porównuje się samego siebie do innych.

Hasła o wartości, jaką niesie unikalność urody każdego człowieka, mogą wydawać się wyświechtane. Wszyscy je słyszeliśmy, nie trzeba nam przypominać, bla bla bla. Ale czy rzeczywiście wszyscy w nie wierzymy? Wejdź na Instagrama, TikToka albo Pudelka i zobacz, ile kobiet obecnie wygląda niemal identycznie, jak z jednego szablonu. Czy wpisuje się to w ruch body positive, „bo przecież każdy ma prawo wyglądać, jak tylko chce”, czy może bardzo się pogubiliśmy i straciliśmy z oczu oryginalną ideę, by akceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy naturalnie? Pozostawiam Ci to do refleksji.

Body positivity – założenia

Jednym z najważniejszych założeń body positivity jest twierdzenie, iż piękno stanowi konstrukt społeczny i kulturowy, co oznacza, że nie jest miarą obiektywną (nie jest prawdą). W efekcie wszyscy jesteśmy tak samo piękni – po prostu każdy na swój sposób. Można powiedzieć, że jako ludzie jesteśmy piękni w różnorodności.

Ponadto jesteśmy w pełni wystarczający już teraz. Nasze ciała nie stanowią informacji o naszej wartości. Wartość człowieka wynika z tego, czym się w życiu kieruje, jaki ma kodeks moralny czy też jak traktuje innych. Masa ciała ani inne cechy fizyczne nie mają żadnego znaczenia w tym względzie.

Body positivity to znacznie więcej niż body acceptance. Chociaż dużo mówi się tu o akceptacji, w rzeczywistości chodzi o podejście znacznie bardziej entuzjastyczne – o pewien rodzaj dumy. Nie wiem, jak dobrze przetłumaczyć w tym kontekście słowo embracing. Może umiłowanie siebie? Nie chodzi bowiem o to, by zaakceptować ciało i nauczyć się z nim żyć, pomimo iż się za nim nie przepada. Wręcz przeciwnie – w idei body positivity samoakceptacja połączona jest z radością związaną z posiadaniem ciała takiego, jakie ono jest. Oczywiście jakie jest w danym momencie, bo ciało ulega ciągłej zmianie – i tę zmianę również się akceptuje, szanuje, przyjmuje z entuzjazmem.

Powyższe założenie wyraziście odróżnia body positivity od body neutrality. Omawiana dziś koncepcja opiera się na idei self-love, w której kocha się siebie i swoje ciało. Ma się do niego pozytywny stosunek i jeśli na danym etapie kochanie to zbyt duże słowo, przynajmniej się je lubi. W body neutrality z kolei kładzie się nacisk na wyrozumiałość wobec siebie, ale bez szalonych uniesień – tutaj dominuje neutralność emocjonalna i wdzięczność za to, że ciało pozwala żyć.

Trzeba jednak zaznaczyć, że ruch body positive – z gruntu liberalny – ma odłamy mniej i bardziej konserwatywne. Nurt traktujący ideę ciałopozytywności bardzo dosłownie mówi, że dla nikogo ani niczego nie musimy, a wręcz nie powinniśmy się zmieniać. Skupia się na akceptacji ciała takim, jakie ono jest w danej chwili – na bezwarunkowej akceptacji swojej biologii. Stawia na naukę czucia się dobrze w ciele, które nie musi mieć makijażu, ma przyzwolenie na uleganie procesom starzenia i może doświadczać innych naturalnych zmian. Jednocześnie uwrażliwia na fałszywość i obłudę przekazu medialnego, zwłaszcza reklamowego.

Nurt body positive, który pozwolę sobie nazwać nowoczesnym, bynajmniej nie odchodzi od koncepcji kochania swojego ciała – po prostu ją rozszerza. Obecne jest w nim przekonanie, że dla nikogo ani niczego nie musimy się zmieniać, ALE jeśli chęć zmiany wychodzi z naszego wnętrza i ma pozytywne podłoże – wynika z miłości do siebie i swojego ciała – jest dobra i warta zrealizowania. W tym nurcie mieści się noszenie makijażu i redukcja pewnych cech wizualnych, podejmowanie działań na rzecz utraty masy ciała bądź zmiany sylwetki, a nawet sama chęć bycia konwencjonalnie atrakcyjnym. Wszystko zależy od tego, z jakiego miejsca wychodzi chęć bądź potrzeba zmiany ciała – czy z życzliwości dla siebie i opieki nad swoim ciałem (np. pragnienia, by było zdrowsze), czy też z niechęci do siebie i przymusu uczynienia ciała czymś innym, niż jest (np. poczucia wybrakowania i bycia niewystarczającym czy też wstrętu i wstydu, gdy patrzy się w lustro).

Body positivity, body positive

Body positive – historia

Zanim zagłębiłam się w tematykę body positive, słyszałam – a raczej czytałam, w dyskusjach na Instagramie – dużo sprzecznych informacji. Jedni komentatorzy wyrażali niezadowolenie, że w ruchu body positivity chodzi wyłącznie o osoby z nadwagą i otyłością, przez co inne grupy marginalizowane ze względu na wygląd – chociażby osoby z niepełnosprawnością – są niewidoczne. Drudzy komentatorzy z kolei ubolewali, że pod hasztagiem poświęconym body positive coraz częściej pojawiają się ciała o rozmiarze wpisującym się w kulturowy kanon piękna, przez co to osoby z nadwagą i otyłością po raz kolejny tracą przestrzeń, która miała być ich azylem.

Zauważyłam, że niezależnie od opinii komentatorów w wypowiedziach pojawiają się osoby z nadwagą i otyłością. Dlaczego, skoro body positivity dotyczy samoakceptacji bez względu na wygląd? Odpowiedź jest prosta i zasadna – ze względu na historię ruchu.

1

Jako bezpośrednie podłoże idei body positivity wskazuje się ruch społeczny osób z nadwagą i otyłością. Fat acceptance movement, bo o nim mowa, powstał w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku i koncentrował się na promowaniu traktowania osób z masą ciała powyżej powszechnie przyjętej normy z należytym szacunkiem i godnością. Podkreślał konieczność oderwania wartości człowieka od jego wagi, ponieważ masa ciała nie świadczy o tym, kim jest.

2

Dosłownego początku body positive – przypieczętowującego nową ideę i nazwę – upatruje się w 1996 roku. To właśnie wtedy powstała strona internetowa The Body Positive, której autorkami są Connie Sobczak, weteranka zaburzeń odżywiania, i Elizabeth Scott, jej psychoterapeutka. Celem kobiet było promowanie idei inkluzywności cielesnej, czyli akceptacji wszystkich ciał, bez względu na ich wagę, rozmiar i kształt. Tym samym znacznie poszerzyły cel ruchu fat acceptance, w którym chodziło o godność osób z nadwagą i otyłością.

3

Ostateczny kształt ruchu body positive – taki, jakim znamy go dziś – wykształcił się w kolejnych dekadach. Dużą cegiełkę dołożył internet, a precyzyjnie: social media. Chociaż masa i kształt ciała pozostały jednymi z podstawowych i najważniejszych aspektów, ideę inkluzywności rozszerzono o inne cechy fizyczne, takie jak kolor skóry, niepełnosprawności czy zmiany skórne.

Tak oto w idei będącej prekursorem body positivity walczono o prawa osób z wagą powyżej przyjętej normy, które doświadczały ostracyzmu, marginalizacji i dyskryminacji. U zarania ruchu body positivity rozszerzono tę koncepcję o akceptację osób bez względu na masę ciała i jego kształt, podkreślając fakt, że nie tylko osoby z nadwagą i otyłością mierzą się z kompleksami i wartościowaniem na podstawie wagi bądź figury. Obecnie mamy do czynienia z jeszcze bardziej poszerzonym zakresem, w którym równe traktowanie należy się wszystkim ludziom, niezależnie od tego, jakie mają cechy fizyczne. Wszyscy też są uznawani za pięknych, gdyż piękno tkwi w różnorodności.

Co zaś się tyczy nieporozumień przytoczonych na wstępie tego punktu, myślę, że dla całkiem sporej grupy osób – zarówno zwolenników, jak i przeciwników – body positive i fat acceptance movement są nierozłączne. Osoby te uważają, iż body positive nie tyle wyrósł z fat acceptance movement i rozszerzył jego założenia, tak aby każdy czuł się ze swoim ciałem dobrze, co kontynuuje założenia fat acceptance movement, wobec czego osoby z nadwagą i otyłością stanowią główną oś zainteresowania ruchu. Niezależnie od tego, po której stronie się opowiesz – a może masz jeszcze inne zdanie – najważniejsze jest chyba to, żebyś wyciągnęła z idei body positive jak najwięcej dla siebie, swojego szczęścia i zdrowia (z psychicznym włącznie!).

Body positivity, body positive

Co to znaczy być body positive?

Być body positive to m.in.:

  • przede wszystkim akceptować, a dodatkowo lubić bądź nawet kochać siebie i swoje ciało,
  • budować poczucie własnej wartości na aspektach innych niż wygląd,
  • rozumieć, że kanon piękna to pewien konstrukt i nie da się spełnić jego założeń,
  • rozumieć i krytycznie podchodzić do sposobu, w jaki sposób kultura i media wpływają na jednostkowe postrzeganie siebie,
  • uważać swoje naturalne ciało za wystarczająco dobre i piękne,
  • traktować swoje ciało z szacunkiem i dbać o jego dobrostan, w tym zdrowie,
  • myśleć o cechach swojego ciała pozytywnie,
  • podchodzić do naturalnych zmian w ciele z wyrozumiałością, życzliwością i akceptacją,
  • dbać o siebie i swoje ciało dla siebie, nie dla innych,
  • dbać o swoje relacje z ciałem, jedzeniem i ruchem, a nie o ciało, dietę czy ruch jako takie,
  • jeżeli dokonywać zmian, to tylko w duchu bycia dla siebie dobrym i akceptującym,
  • oceniać ludzi za to, jacy są, a nie jak wyglądają.
Body positivity, body positive

Czym jest body positive, a czym nie jest?

W zależności od preferowanego nurtu i prywatnych przekonań konkretnych osób bycie i niebycie body positive może być postrzegane na różne sposoby.

Dla części osób bycie body positive wyklucza zaniedbywanie swojego ciała, jego stanu zdrowia i kondycji, a także potrzeb. W tym podejściu pomiędzy kochaniem swojego ciała a opiekowaniem się nim stawiany jest znak równości. Oznacza to, że samoakceptacja i self-love stoją u podstaw zdrowego stylu życia lub przynajmniej dążenia do jego prowadzenia. Body positive wykracza tu poza relację z ciałem – stanowi relację z ciałem, jedzeniem, ruchem i wieloma innymi aspektami dbania o siebie.

Kocham swoje ciało dlatego o nie dbam ⭢ jestem body positive

Są jednak i takie osoby, dla których bycie body positive zakłada wyłącznie samoakceptację i kochanie siebie. Decyzje, zachowania i działania nie mają tu najmniejszego znaczenia – wystarczy akceptować i lubić lub kochać to, jak się wygląda. Podejście owo zakłada, że nie należy mieszać samooceny i postrzegania własnej wartości z tym, w jaki sposób się żyje. Innymi słowy: można żyć niezdrowo i niekorzystnie dla ciała, ponieważ jeśli tylko akceptuje i kocha się swój wygląd oraz opiera się swoją wartość na aspektach niezwiązanych z wyglądem, spełnia się kryteria bycia body positive.

Kocham swoje ciało ⭢ jestem body positive

Różne jest także podejście do zmian wyglądu: od drobnych (jak wykonywanie makijażu lub golenie nóg) po duże (jak robienie tatuaży czy przechodzenie operacji plastycznych). Jedną z kluczowych osi niezgody stanowi oczywiście utrata masy ciała. Czy jest na nią miejsce w ruchu body positivity, wyrosłym przecież z fat acceptance movement? Według niektórych – owszem. W końcu jeżeli chęć lub potrzeba zmiany wynika z miłości do siebie, jest akceptowalna. Dla przykładu: można chcieć poprawić zdrowie lub samopoczucie.

Kocham swoje ciało, ale chcę, by było zdrowsze ⭢ jestem body positive

Kocham swoje ciało, ale chcę czuć się z nim lepiej ⭢ jestem body positive

Jednak nie każdy się z tym zgodzi. Cóż to za samoakceptacja, skoro człowiek chce się zmieniać? – padają pytania. Dla konserwatywnych przedstawicieli ruchu body positivity trzeba kochać siebie takiego, jakim się jest, i uważać się za wystarczająco dobrego. W takiej perspektywie chęć dokonywania jakichkolwiek zmian w ciele świadczy o poczuciu braku, czyli niepełnej akceptacji siebie i swojego ciała.

Kocham swoje ciało dlatego nie zamierzam się zmieniać ⭢ jestem body positive

Niezależnie jednak od nurtu body positivity niewątpliwie wszyscy jego przedstawiciele zgodzą się z tezą, że jeśli człowiek dokonuje zmian, bo się siebie brzydzi, wstydzi, kieruje się nienawiścią do swojego ciała, nie jest body positive. Nie jest ciałopozytywny również wtedy, kiedy katuje ciało czy to bardzo restrykcyjną i niedoborową dietą, czy to forsującą aktywnością fizyczną, czy to stosując inne wyniszczające formy kompensacji.

Nie kocham ani nie akceptuję swojego ciała ⭢ nie jestem body positive

Katuję swoje ciało ⭢ nie jestem body positive

Nie da się również być body positive w stosunku do siebie, a do innych ludzi nie. Idea ta zakłada pewien ogólny sposób postrzegania ludzi i ich ciał, a nie tylko relację z własnym ciałem. Jeżeli ma się zastrzeżenia do wagi, kształtu, koloru lub innych cech cielesnych u innych osób, oznacza to wyłącznie tyle, że nie akceptuje się cielesności bezwarunkowo – czyli nie jest się body positive. Podobnie nie można być wybiórczym w stosunku do cech swojego ciała, np. lubić swój biust, ale ud to już nie.

Akceptuję swoje ciało, ale z innymi ludźmi bywa różnie ⭢ nie jestem body positive

Nie akceptuję pewnych aspektów cielesności ⭢ nie jestem body positive

Body positivity, body positive

Jak stać się body positive?

Stanie się body positive to praca długa, wymagająca i angażująca – zwłaszcza gdy wychodzi się z punktu nieakceptacji i nielubienia swojego ciała, a tym bardziej nienawiści do niego. Pełna ciałopozytywność może nie zostać osiągnięta nigdy, zwłaszcza że ciągłe wyzwania stawiają przed nami nie tylko kulturowy kanon piękna, przekaz medialny czy przekonania społeczne na temat estetyki ciała, ale także samo życie. Mówi się, że jedyną stałą w życiu jest zmiana. A ponieważ jedne zmiany mogą być trudniejsze do przyjęcia od innych, bycia body positive trudno nauczyć się bezwarunkowo na resztę życia – raczej myślę o tym jako o procesie.

Na pewno warto się starać. Idea body positive doskonale wpisuje się w dbanie o zdrowe relacje z jedzeniem, ruchem i ciałem, a co za tym idzie przekłada się na wspierające działania podejmowane na rzecz jednocześnie ciała i psychiki. Aby stać się body positive, trzeba zmienić krzywdzące przekonania na temat siebie i swojego ciała. To z owych przekonań wychodzą przykre myśli i emocje, z którymi się mierzysz, gdy patrzysz na siebie lub myślisz o swoim wyglądzie.

Chociaż nie da się przeprogramować połączeń neuronalnych (sposobu myślenia) ot tak, istnieją różne działania, które dzięki konsekwentnemu podejmowaniu są w stanie doprowadzić do trwałej zmiany. Nawet jeśli początkowo nie będziesz czuła się szczera ani naturalna podczas wykonywania tych czynności, wielokrotne powtarzanie ich z pozytywnym nastawieniem nauczy Twój mózg, że w sumie to nie jest aż tak źle, jak zakładałaś. Oczywiście to duże uproszczenie, a praca nad staniem się body positive jest bardziej wymagająca, natomiast jak najbardziej można zacząć od prostych zadań wykonywanych samodzielnie w domu.

↪︎ Poznaj ćwiczenia, które możesz wykonywać w domu sama, aby zbliżyć się do podejścia body positive: Podejście ciałopozytywne w relacji z ciałem – ĆWICZENIA

Body positivity, body positive – myśl na zakończenie

Jeśli chcesz kultywować ideę body positivity, nie rzucaj się na modne diety odchudzające, nierealistyczne plany treningowe ani w ogóle górnolotne plany typu Teraz Zmienię Całe Swoje Życie. Oczywiście możesz przetestować każdą z tych opcji, jeśli masz ochotę. Po prostu badania – chociażby nad skutecznością diet odchudzających – udowadniają, że tego typu powierzchowne zmiany nie mają wpływu na długofalowe efekty. Innymi słowy: są nieskuteczne.

Tym, co wykazuje skuteczność – i co wpisuje się w postawę body positive – jest zmiana nawyków. Mało seksowne, co? Ale prawdziwe. Czucie się dobrze i komfortowo we własnym ciele znacznie ułatwia polubienie tego ciała. Żeby zaś mieć dobre samopoczucie i zdrowie, warto zająć się swoją relacją z ciałem, jedzeniem i ruchem. Modyfikacja ciała, zawartości talerza ani poziomu aktywności fizycznej niewiele da, jeśli nie poukładasz w głowie tego, jak czujesz się w związku z tymi obszarami.

Dodatkowo pamiętaj, że na dobre samopoczucie wpływają również sen (ilość, jakość), stres (czas, natężenie), odpoczynek (ilość, jakość), nawodnienie (poziom), używki (rodzaj, częstotliwość, dawka), relacje międzyludzkie (częstotliwość, jakość) etc. Trudno polubić ciało, którego potrzeby na co dzień się ignoruje lub wręcz dewaluuje. Jeżeli chcesz dać sobie szansę na polubienie swojego ciała, odpowiadaj na płynące z niego sygnały. We właściwy, wspierający sposób reaguj na ból, zmęczenie, głód, potrzebę wypróżnienia. Realizuj też pragnienia porozmawiania z kimś, przytulenia się do kogoś, poczucia bycia kochaną. Na każdą z tych rzeczy zasługujesz, bo jesteś człowiekiem.

Prywatnie wierzę, że dzięki samoakceptacji i podejściu body positive żyje się lepiej i lżej. Nawet jeśli podejmuje się decyzję o zmianie, robi się to z pozycji dobrej relacji z ciałem i z poszanowaniem dla niego. Jeżeli do Ciebie również przemawia idea body positivity, super – trzymam kciuki za pozytywną naukę. Gdybyś chciała popracować wspólnie, skonsultować coś albo po prostu pogadać o swojej relacji z ciałem, pisz śmiało.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *